Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

 

podobno tego dnia

kiedy zapadł zmierzch

widziałem gwiezdne koty

 

miauczały niezrozumiałe pieśni

niczym świetliste obłoki

zstąpiły z nieba

 

miały na nogach eleganckie buty

zdobione złotymi malowidłami

przedstawiały ocalałe myszy

 

często o tym zdarzeniu

śpiewa rozlane mleko

 

nie chce być dla mnie widoczne

lecz wiem że jest blisko

kołysze do snu

dopóki ziemia nie spękana

a lawa z wulkanów

nie zaleje gorącem niepewności

 

 

gdy wieczorem

przychodzą bezszelestnie 

z malutkimi prezentami

mrucząc pocieszenia

 

to zawsze wtedy

 

jaszcze bardziej wtapiam

zwątpienie

w miękką białą ścianę

Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

 

podobno tego dnia

kiedy zapadł zmierzch

widziałem gwiezdne koty

 

miauczały niezrozumiałe pieśni

niczym świetliste obłoki

zstąpiły z nieba

 

miały na nogach eleganckie buty

zdobione złotymi malowidłami

przedstawiały ocalałe myszy

 

często o tym zdarzeniu

śpiewa rozlane mleko

 

nie chce być dla mnie widoczne

lecz wiem że jest blisko

kołysze do snu

dopóki ziemia nie spękana

a lawa z wulkanów

nie zaleje gorącem niepewności

 

 

gdy wieczorem

przychodzą bezszelestnie 

z malutkimi prezentami

mrucząc pocieszenia

 

to zawsze wtedy

 

jaszcze bardziej wtapiam

zwątpienie

w miękką białą ścianę



×
×
  • Dodaj nową pozycję...