Wiechu J. K. Opublikowano 17 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2025 (edytowane) Pamiętać was za furtą wczoraj śino-barwny śpiew brzęczących skrzekiem plugawych zjaw kirowo patrzących oczodołów mgieł nienasyconych krwiożerczych mar znudzeniem obrzydliwych świerkowym nastrojem oświetlone nagrobki lampiony, znicze i przeróżne świece a stróż wieczności z ognistym mieczem postrachem dla cmentarnych hien przestrzega przed występkiem pamięć wyrazem jest szacunku dla nieśmiertelnych dusz *************** Edytowane 18 Listopada 2025 przez Wiesław J.K. (wyświetl historię edycji) 4
Tectosmith Opublikowano 30 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2025 @Wiechu J. K. Ciekawy, bardzo gęsty obraz dnia zmarłych. Dużo gotyckich, mrocznych akcentów a na końcu prosta, ludzka puenta o szacunku i pamięci. Wiersz ma swój klimat i mocną obrazowość. Pozdrawiam serdecznie. 1
Berenika97 Opublikowano 1 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2025 @Wiechu J. K. W wierszu stworzysz fascynujący kontrast między dwoma rzeczywistościami cmentarza – tą nocną, pełnej "plugawych zjaw" i "krwiożerczych mar", oraz tą oświeconą lampionami, gdzie pamięć staje się aktem szacunku. To ciekawe, jak balansujesz między grozą a świętością tego miejsca. Bardzo ciekawy! 1
Wiechu J. K. Opublikowano 1 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Tectosmith Dziekuję! Ten gęsty obraz dnia zmarłych posiada duszny klimat i wymiar wieczności. Pozdrawiam. 1
Wiechu J. K. Opublikowano 1 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Wiechu J. K. Dziekuję! Cieszę się, że wiersz potrafi wzbudzić ciekawość. Dorastałem w czasach, gdy krążyły straszne opowieści o diabłach i tym podobnych. Pamiętam jak straszono niegrzeczne dzieci, że kryją się one za piecami, kiedyś były w domach duże kaflowe piece ogrzewane węglem, lub za dużymi trzydrzwiowymi szafami. Utrwaliła mi się opowieść o człowieku, chyba takim co miał coś na sumieniu, który wracał na rowerze do domu, a był pod wpływem alkoholu i w pewnym momencie zobaczył przed sobą na polnej drodze kawałek papieru podrywanego przez wiatr, gdy zbliżał się coraz bardziej do tego papieru ten zamienił się nagle w płachtę gazety czy coś w tym rodzaju, a potem gdy był już blisko rowerzysty, stanął przed wystraszonym człowiekiem diabeł żadając jego duszy. 1
Berenika97 Opublikowano 1 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2025 @Wiechu J. K. Dziwne były to czasy! :))) Czy byłeś niegrzecznym dzieckiem, że utwaliły Ci się opowieści o diabłach? :))) Żartuję oczywiście. :) Pozdrawiam. 1
Wiechu J. K. Opublikowano 1 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2025 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Berenika97 No coś Ty! Byłem jak aniołek. :)))) Dziwne czasy, raczej inne. Pierwsze biało - czarne telewizory, radia tranzystorowe, zimy mroźne i pełne śniegu, a takie opowieści pobudzały adrenalinę i zamiast klęczeć na grochu za niewinne przekroczenie, działały po prostu wyśmienicie - na krótki czas tylko hahahahaha @@@@@@@@@@@@@@@@@@ Edytowane 1 Grudnia 2025 przez Wiechu J. K. (wyświetl historię edycji) 1
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 2 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2025 @Wiechu J. K. ciekawa puenta. 1
Berenika97 Opublikowano 2 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2025 @Wiechu J. K. To był genialny system edukacyjny: "Jeśli będziesz niegrzeczny - albo groch, albo straszna opowieść". Dzieci szybko się uczyły, co wolą - i że czasem lepiej po prostu być grzecznym! Prosty feedback, natychmiastowe efekty. :))) Pozdrawiam 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się