Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Alicja_Wysocka

Alicja_Wysocka

Bo ty jeszcze nie wiesz o tym,
Że takie śliczne i twoje
Dzieciątko maleńkie masz ze mną,
Że tulę je nocą i koję.

Widziadła o zimnych dłoniach
Gorące policzki studzą
Jeszcze w nią sama nie wierzę,
Nie pokazuję ludziom.

Na wydzierganej poduszce
Z objęć i nuceń nocy
Obie się nie możemy
Napatrzeć sobie w oczy.

Dnie, schodzą jakoś znośniej
Najgorsze te noce, ta ciemność,
Sieroce bezkształty się lepią
Na imię jej dałam - Bezsenność.

Alicja_Wysocka

Alicja_Wysocka

Bo ty jeszcze nie wiesz o tym,
Że takie śliczne i twoje
Dzieciątko maleńkie masz ze mną,
Że tulę je nocą i koję.

Widziadła o zimnych dłoniach
Gorące policzki studzą
Jeszcze w nią sama nie wierzę,
Nie pokazuję ludziom.

Na wydzierganej poduszce
Z objęć i nuceń nocy
Obie się nie możemy
Napatrzeć sobie w oczy.

Dni, schodzą jakoś znośniej
Najgorsze te noce, ta ciemność,
Sieroce bezkształty się lepią
Na imię jej dałam - Bezsenność.

Alicja_Wysocka

Alicja_Wysocka

Bo ty jeszcze nie wiesz o tym,
Że takie śliczne i twoje
Dzieciątko maleńkie masz ze mną,
Że tulę je nocą i koję.

Widziadła o zimnych dłoniach
Gorące policzki studzą
Jeszcze w nią sama nie wierzę,
Nie pokazuję ludziom.

Na wydzierganej poduszce
Z objęć i nuceń nocy
Obie się nie możemy
Napatrzeć sobie w oczy.

Dnie, schodzą jakoś znośniej
Najgorsze te noce, ta ciemność,
Sieroce bezkształty się lepią
Na imię jej dałam - Bezsenność.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...