Beata Michalec Opublikowano 16 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2005 Jak gołębica Otulasz ciało ramionami W niemym geście strachu Odsuwasz od siebie światło Na odległość Zaciśniętych pięści Schwycona w sieć zwątpienia Nie wierzysz Swej kobiecości Zrobiłaś interes swojego życia Tkanki Wymieniłaś na czas A od jutra będziesz Rozśmieszać motyle I obłaskawiać burze
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 16 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2005 Podoba mi się to, że każda strofa mogłaby teoretycznie stanowić oddzielny wiersz, a zespolone stanowią coś naprawdę niezwykłego. Czytając odkrywa się coraz to nową rzecz. Bardzo mi się podoba, szczególnie zwracam uwagę na dwie ostatnie strofy. pozdrawiam /Arek
Amras_Elensar Opublikowano 16 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2005 Lirycznie, w miarę schludne strofki, ale jakoś do mnie nie przemawia. Może wynikia t z mołej nikłej empatii:) Trudno się wczuć w kobietę.:) Zatrzymałem się dłużej przy trzeciej strofce... dobra:) Pozdrawiam
Beata Michalec Opublikowano 16 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2005 Dziękuję , mam nadzieję że mojej muzie jest równie miło czytać Wasze komentarze, serdecznie pozdrawiam
stanislawa zak Opublikowano 16 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2005 Beato, schwycona żle sie czyta, poza tym wiersz ciekawy- kobiece nutki.pozdrawiam
Beata Michalec Opublikowano 16 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2005 Hmmm , więc może złowiona ? Dziękuję za podpowiedź i pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się