Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ileż łez wylewała matka nad niedolą,
Biedą i pustym garnkiem na kuchni.
Brakowało przyodziewku na zimę,
A w podeszwach ziały dziury na palec.

 

Zimno wiało w plecy, a na szybach
Mróz malował kwiatki – szyderca.
Troszczyła się o nas, ile mogła,
Świętych wszelakich prosiła o pomoc

 

Przed snem, a my z nią na klęczkach,
A jutro? jutro będzie lepiej, słońce zaświeci,
Wstaniemy rześcy, pełni nadziei.
Dobrzy ludzie podzielą się chlebem

 

I miłym słowem – nie jesteśmy sami.
Dobry, niewidzialny duch nad nami czuwa.
Po lekcjach czekało nas zbieranie drew na opał
I uśmiechanie się do pani z masarni,

 

Czy nie zostały jakieś skrawki kiełbasy,
Kurze łapki lub kości, na zupkę smakowitą.
Z koszami wyruszaliśmy o świcie po szczaw,
Gubiliśmy się w lesie, poszukując jeżyn i jagód.

 

Doświadczyliśmy tej gorzkiej lekkości życia.
Dzisiaj, mając wiele wiosen za sobą,
Matczyne trudy dają nam siłę i upór,
By w biedzie nie dać się złamać, lecz trwać.

 

Wiemy, oj wiemy, że głód wyostrza smaki,
A chłód nieczule testuje ciepło pieca,
Że nadzieja lśni najjaśniej, aż błyszczy,
Gdy noc jest najczarniejsza i straszna.

 

I choć nie życzymy tamtych dni nikomu,
To niesiemy je w sobie – nie jako ranę, ale korzeń,
Który głęboko wrósł w ziemię i daje siłę gałęziom,
Co ku słońcu wyrosną lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Najodważniejsi samurajowie  Wzięli udział w bitwie pod Sekigaharą Z jednej strony wojownicy Tokugawy Leyasu Z drugiej zaś wojownicy Ishidy Mitsunari Łącznie około 170 tysięcy samurajów  Stanęło naprzeciw siebie w gęstej mgle, O świcie i w deszczu nie widząc wroga Ciężkozbrojni samurajowie grzęźli w błocie, grzęzawisko utrudniało poruszanie się koni i piechoty, warunki utrudniały widoczność Bitwa trwała wiele godzin, a samurajowie walczyli z niedoborem jedzenia i wody Używali głównie włóczni yari oraz mieczy katana / tachi oraz arkebuzów lontowych Celem było przejęcie kontroli nad Japonią Po zdradzie Kobayakawa Hideaki Została złamana przewaga Mitsunariego W efekcie zwycięstwo odniosła armia  Wschodnia Tokugawy Leyasu co rozpoczęło 250-letni okres rządów jego rodu...  
    • @iwonaroma   Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @Bożena De-Tre mi jeż przypomina żołnieża
    • @bazyl_prost -:) o głupiutkie i fajniutkie…jakoś tak się przyplątały a kochane przecież są.
    • Po raz pierwszy przygniotła mnie śmierć. Żadnych wulgaryzmów – jak Larkin, żadnego buntu. Siedzę z nią, patrzę w oczy - ciemniejsze od moich. Sprawdzam, co, w jakiej religii widzą umarli – światło pulsara, krążownik strażnicy nieba, cienie. Śmierć ma swój zaczyn, nie bierze się znikąd – czarne księstwo wypowiedziało wojnę białemu królestwu, wytoczono działa, powieszono zdrajców. Miasta piją, wznosząc toast za życie, chłopi słodzą sobie nawzajem cukrowym przecierem, kopią bitcoiny do północy – nikt z nich nie słyszał o egzystencjalizmie, każdy ma swoje miejsce na Wall Street obok poletka Pana Boga – powołanie do stanu duchownego. Obojętność świata jest stałą diabła w kosmosie – ilość cieni łamana na finansowy mianownik. Bóg struchlał w rękach bezbożników; umarł – od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas, Coinie. Możemy rozłożyć kredki dla cieni Hiroszimy, cieniować szkice Charlie Hebdo, przeglądać ukraiński czy rosyjski kościec na zdjęciach braci, synów. Żadnych wulgaryzmów, żadnego buntu…. Wyliczanki dzieci w bardzo drogich ubrankach na jeszcze droższych rautach: ecie pecie,  gdzie jedziecie? Ele mele. Na wesele. Dokąd?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...