Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Konik kulawy

 

Pewna zabawka stała raz na półce,

Jednak jej mechanizm jakby ktoś porzucił.

Był to drewniany nakręcany konik w kurtce,

Co na swoim wozie ludzi podobnych sobie woził.

Gdy chciało mu się po obszarze brykać,

On nie mógł,bo nie miał go kto nakręcić.

Jedynie przekręcił swoim po pokoju okiem, by kogoś do czynu poszukać,

Jednak nikogo nie mógł swoimi łzami zachęcić.

 

Stangret aż dostał z kurzu czapę,

A kurtka stała w puchu srebrno-białym.

Nagle coś wskoczyło na pobliską szafę,

To mały koteczek o futrze szarawym.

Zauważył on konika i na półkę wskoczył,

 I swoją łapkę w jego stronę wystawił.

Popchnął go i on się na dół potoczył,

On upadł- a wóz do góry kołami się wywrócił.

Ludzie zdezorientowani z wozu powypadali,

A co z konikiem-zapytajmy?

Podróżni co prawda w ogóle się nie zlękli,

Jednak ich koń nie został przez los ocalony.

Kotek z powrotem na grunt drewniany wskoczył,

I połamanego konika ciekawsko powąchał.

 

 

                             

             22.10.2025r.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @sparowana nie jestem jakiś znawcą, czy też ekspertem, to co mam daję Cie - wrażenie czytelnika

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dobrze Ci poszło, może warto spróbować znów? Zachęcam
    • @Charismafilos dziękuję, miło mi :) napisałam coś pierwszy raz i wahałam się czy się tym dzielić 
    • @.KOBIETA. moje miejsce z lawendą:) umyłam okna i jedwabne firanki:)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Ktoś zapytał — czy warte jest poświęcenia? Pewien starzec odpowiedział z przekonaniem.   Lecz dla kogo? Dla własnych wartości czy dla drugiego istnienia?   Być może nie w wartościach kryje się to, czego szukamy, lecz w sercu i uczuciu, którego wciąż nie potrafimy do końca pojąć.   Być może właśnie dlatego walczymy o dobro i o uśmiech na twarzy drugiego człowieka, by własne blizny zagoić jego szczęściem.   Gdy sami ponownie szukamy ścieżki, którą chcemy podążać, być może to oni są odpowiedzią na nasze zagubienie.   Może nie jesteśmy tutaj tylko po to, aby myśleć o sobie. Być może naszym zadaniem jest walczyć o radość tych, którzy idą obok nas.   Może właśnie wtedy odnajdujemy samych siebie.   A naszą myślą przewodnią nie będzie już wartość, którą kierowaliśmy się przez całe życie, lecz uczucie, które odkrywamy każdego dnia choć jego sensu wciąż nie potrafimy do końca rozgryźć.   Być może nadejdzie dzień, w którym spojrzymy dookoła siebie, w rodzinnym domu, gdzie przeżyliśmy swoje dni, i pomyślimy...   Czy było warto?   Lecz odpowiedzią nie będą słowa, ani najgłębsze analizy.   Będzie nią spojrzenie na tych, którzy pozostali przy nas.   I wtedy zrozumiemy, czym tak naprawdę było to uczucie, którego uczyliśmy się przez całe życie.   Pocałunek żony. Łza radości córki. Biegające wnuki po pokoju.   Czyż nie o to właśnie nam chodziło?   Zrobiłem wszystko, co byłem w stanie. Oddałem wszystko, co mogłem.   A życie odpłaciło mi uczuciem, którego szukałem przez lata.   Dopiero oddając siebie drugiemu, zrozumiałem, po co tu jestem.
    • Człowiek, światło, robak pojawia się i znika.   Tik- tak tik-tak Magia nie unika.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...