Dla mnie cebulka, to jak lilia.
A dla ciebie jedynie smrodek.
A mi cebulka w jedzeniu miła
i co ja teraz zrobię?
Pyszna cebulka, ona kochana,
czy można obie pogodzić?
Bo na cebulkę nic nie pomaga,
a ona powie: "znów smrodzisz".
Dla mnie cebulka, to jak lilia.
A dla ciebie jedynie smrodek.
A mi cebulka w jedzeniu miła
i co ja teraz zrobię?
Pyszna cebulka, ona kochana,
czy można obie pogodzić?
Bo na cebulkę nic nie pomaga,
a ona powie: "znów smrodzisz".
Dla ciebie cebulka, to jak lilia.
A dla mnie jedynie smrodek.
Kiedy cebulka w jedzeniu miła
i co ja teraz zrobię?
Pyszna cebulka, ona kochana,
czy można obie pogodzić?
Bo na cebulkę nic nie pomaga,
a ona powie: "znów smrodzisz".
Dogonił przyszłe
czuje jego oddech
pełen marzeń
Powiedziało mu że
czekało na niego
morze chwil
Więc ucieszył się
podał swą dłoń
czując to coś
Co ciepłem się zwie
smakuje jak róża
w pięknym śnie
Dogonił przyszłość
fajna jest pachnie
nadzieją
Jej horyzont to
drzwi i bramy
do prawd
Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)Przez Marek.zak1, w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory