Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rodzi się we mnie
międzyliniowo żal
serdeczny od palca

przedsionki - komory
w tę i z powrotem

wiercę się w sobie
jak larwa muchy
uruchomiona
sparaliżowaną wolą

a kiedy umrze
zaświeć mi Boże latarnię
żebym trafiła w to
co pomiędzy

skleć rozpieprzone kawałki
w jeden porządny termos

Opublikowano

nieco oszczedny ,troche eliptyczny..pierwsza i druga strofa najlepsze."unieruchomiaona sparaliżowaną wolą"-larwa pragnie się wydostac mimowolnie na zwenątrz-tak to rozumiem."a kiedy umrze"- czy umrę-sytuacja odnosi się chyba do -Ja ?larwa ,to ty .takie są moje wątpliwości,może je autorka rozwiać.pozdrowienia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


"uruchomiona sparaliżowaną wolą" raczej ;) kiedy nie ma woli - rodzą się takie właśnie larwy róznych negatywnych emocji...
larwa - rodzi się w PeeLu i w PeeLu umiera - wtedy można rozpocząć proces zmian :)

autorka rozwiała? ;)

pozdrawiam
Opublikowano

do "uruchomiona"ups...-dobre wyjaśnienie,czy tylko chodzi o emocje, o nic więcej?nie wiem jeszcze dlaczego w porządny termos?,dzięki.wyjaśnień ciąg dalszy??pozdrawiam deli

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


;)
hmm, czy tylko o emocje - na to pytanie już nie odpowiem ;)
bo to już kwestia prywatnej interpretacji

termos, jak już pisałam AlterNetce:
co robi termos? ;)
- to pomaga podobno...

a porządny? - bo jak już coś robic, to bardzo dobrze, hihihi

pozdrawiam

ps. serdecznie dziękuję za zaiteresowanie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      U mnie dziś takie przemyślenia:    Zamykam oczy  Twoja twarz pogodna  Oczy- gasnący blask Wypieram tą myśl  Nie chce by stała się prawdą  Mówisz " udało mi się "  I odchodzisz tydzień później Twój fotel , dla mnie,  Wciąż w nim siedzisz  Usta wykrzywione w uśmiechu  I tlen, który nie zdołał Cię ocalić . Ja też nie zdążyłam. Potrafię płakać .  
    • @violettaŁadnie o ciszy :) Bardziej pasuje mi pierwsze zdjęcie do tematu i chyba dlatego je wybrałaś do wiersza. Jest w nim cisza.  
    • @violetta a ja bym jeszcze dodała:   "W majowym słońcu skąpana, stoisz jak obraz najsłodszy, przez wiatr lekko rozczesana, w sukni od pąków uboższej.    Pobiegnę za Twoim zapachem, gdzie płatki magnolii lśnią biało, by pod tym kwitnącym dachem, wiosnę wspólnie wychwalać całą."   Brakuje tylko zdjęcia, jak to ja mam w zwyczaju;)          
    • @Zbigniew Polit Wszyscy papieże klękali, modlili się i pochylali się nad tym Całunem. Czego jeszcze Panu potrzeba aby przyznał Pan, że KK akceptuje tą relikwię w całej rozciągłości i strzeże jej, jak największy skarb. Gdyby czytał Pan to co napisałem uważnie, znalazłby fragment mówiący, że krew na całunie ma ponad 2000 lat. Wiek krwi został naukowo udowodniony. Obraz ma związek z krwią.  Jest Pan ignorantem. Świadomie ignoruje Pan dział nauki zwanej "syndonologią" i cały, skupiony nad Całunem świat nauki.  Wobec powyższego nie mam zamiaru śledzić dalej Pańskiej ekwilibrystki słownej czy jak Pan woli erystyki i poświęcać czas.
    • czemu żeś smutny tato taki dziś dzień pogodny - byłem świadkiem na mogile synu - krzyż położył cień spojrzał i cichuteńko rzekł wybacz a potem dodał głośniej - jutro też ma być taki jak dziś... przegrał nie kończąc
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...