Maciek.J Opublikowano 16 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2025 (edytowane) Chłodny podmuch zerwie mnie z gałęzi jeszcze zatańczę z wiatrem ostatni raz pora już odejść - to mój nadszedł czas i tracę ze światem resztki złotej więzi Niebawem upadnę na ścieżkę wydeptaną jestem coraz słabszy i taki bardzo kruchy nitki pajęczyn oplotły mnie jak złe duchy przypomina mi się już szara mgła co rano Raz po raz odezwę się mym szelestem dla całej rodziny to dni życia ostatnie nawet wyglądam inaczej brunatnie ale ja przecież jeszcze żyję i jestem Razem z liśćmi pięknym latem rozgrzany czekałem na tę najsmutniejszą chwilę kiedy nastąpi nikt z nas nie wie aż tyle znów czas przemijania i ja zapomniany Ziemia mnie przytuli do wiecznego snu matki natury prawa nigdy się nie zmienią moi bracia już się tak kolorami nie mienią ty przejdziesz się alejką dzisiaj właśnie tu Nawet nie poczujesz że będę w pobliżu ja ostatni liść który odejdzie w jesiennym niżu Edytowane 16 Września 2025 przez Maciek.J (wyświetl historię edycji) 4
Berenika97 Opublikowano 16 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2025 @Maciek.J To piękny, wzruszający wiersz o przemijaniu, napisany z perspektywy jesiennego liścia. Pokazujesz jego świadomość nadchodzącego końca, ale też pogodzenie się z naturalnym cyklem życia. Niesamowity obraz "nitki pajęczyn oplotły mnie jak złe duchy" i ta końcowa refleksja o tym, że człowiek przechodzący alejką nawet nie zauważy tego ostatniego liścia. Bardzo uniwersalne i smutne. 1
Maciek.J Opublikowano 16 Września 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2025 Bardzo dziękuję za empatyczny komentarz Bereniczko. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się