Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

rozważna i romantyczna


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Ajar41 Moja próba dojścia do zgody ze średniówką

 

 Zaradnej pannie ze wsi Uherce
 nocami śnią się ślubne kobierce.
 W oko wpadł jej syn sąsiada.
 Przystojniacha, mało gada, 
 interes zacny i takież serce.

 

Pozdrawiam życząc cierpliwości.

Opublikowano

@Klip@piąteprzezdziesiąte@Nata_KrukDzięki za komentarze i polubienia.

Jeśli chodzi o limeryki to wiem, że:

- w pierwszym wersie musi być nazwa geograficzna

- rymy aabba , pożądane dokładne

- liczba sylab xxyyx i y<x

- ma być dowcipny, absurdalny, nonsensowny, może być nieprzyzwoity

reszta to dla mnie czarna magia ,bo:

 

Ja, chemik, emeryt a Warszawy

limeryki piszę bez wprawy,

talentu nie mam,

toteż nie mniemam,

że będą powodem do sławy.

 

Pozdrawiam.

 

 

 

 

Opublikowano

@Ajar41

Nieważne, czy ktoś ma 90 lat czy 19, czy jest inżynierem czy brukarzem, jeśli czuje potrzebę pisania, panuje nad językiem polskim i ma chęć dzielenia się swoją twórczością – to Na Zdrowie. 

 

Niektórzy traktują te swoje bździnki, jakby losy świata od tego zależały. 

 

A limeryk, choćby był najlepszy, to wielkim poematem nigdy nie zostanie.

 

To jest tylko pyszna Zabawa

Literacka. Jak inne okruchy wierszowane.

 

Zatem wszyscy ci, którzy mają zdrowe podejście, niech dobrze się bawią.

Natomiast nabzdyczeni baloniarze niech fruwają wiatrem niesieni.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...