Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Możesz przekomarzać się z czasem, możesz go zwalczać, możesz pilnować, by nic mu z siebie nie dać. 

Żadnych kompromisów. 

Bywa, że stracony zakrada się bezsenną nocą by sprawdzić, czy jesteś dostatecznie oblany zimnym potem.

Masz dreszcze - myśląc o cherubinach przybywających punktualnie o 'godzinie śmierci naszej amen'? 

Nic cię nie uspokaja.

Ja też czasem nie myślę prozą.

 

Utknęłam w pętli czasu gdzieś, na ławce oblanej ciepłym wrześniowym słońcem. 

Myśląc o niczym.

O tym, że zawsze tak samo ... rozmyślam o niczym.

Z nadzieją, że to się nie zmieni.

Nawet, gdy zmienię ławkę.

I cały park.

 

Mijają mnie ludzie niosący ze sobą różnorodność - jak nosi się torby i apaszki. 

Czym się różnią?

Dwukropek. 

Przeżyli już wszystkie możliwe śmierci. 

Rozważają wysokość kary piekieł za niepopłacone rachunki, soboty bez wyjazdów czy ewentualność rozwodu. 

Są świeże połogi

I sytość po "ostatniej" wizycie u kochanki. 

Są także aberracje, apostazje i inne przejawy elokwencji rodem że słownika wyrazów niemalże obcych. 

Czytasz coś teraz, czy tylko gejmingujesz? 

 

Ulice służą do zwiedzania. 

Nawet jeśli chodzi się tą samą do pracy przez 40 lat. 

Kupuję sobie tort.

Zapalam jedną świeczkę.

Marzę wdychając Nowy Świat. 

Przecieram szyby oczu. 

Nikt nie podziela mojego zdumienia:

Jesteśmy.

Nieważne kim, nieważne, po co. 

Przytulamy się - niezdarnie czując COŚ.

Do końca życia pozostało jeszcze ...

 

To nie ten peron.

Wracam do siebie.

Starannie przygotowuję samotność do snu: gorący prysznic, szklanka whisky i łyżka dziegciu. 

Rozczarowaniem ścielę łóżko: miał być szampan, upadek, po nim wzlot  i ''ten ktoś,''

... a jest tylko fantom ze wstrzymanym oddechem. 

 

Opublikowano

@Lidia Maria Concertina

   Przeczytałem "(...) coś teraz (...)", a była to "Randka w jasno".

   Czas, który poświęcasz na pisanie opowiadań, z pewnością nie jest "(...) stracony (...)". Poświęcony na ich czytanie - jest tym samym zyskany. 

   Mam zastrzeżenia technicznej natury: "rodem ze" zamiast "(...) rodem że (...)"; po "(...) Marzę (...)" potrzebny przecinek; "nieważne po co" zamiast "(...) nieważne, po co (...)".

   Pozostawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

i za  przyjemność czytania oraz pozdrowienia. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @vioara stelelor Pisząc te zdania, myślałem o kosmicznych zjawiskach jakimi są czarne i białe dziury we wszechświecie. Czasami jedno słowo, które wpadnie do umysłu przez oko czyt. oczy, potrafi zobrazować myśl, która nazywa się wiersz. Tym słowem jest Bezczas. Czytam obecnie książkę w której pojawiło się to słowo i to był zaczyn do napisania wiersza. Jestem bardzo miło zaskoczony tak obszernym komentarzem, który sam w sobie jest jak perełka  literacka. Rzeczywiście jeśli źródłem jest Wszechswiat to życie i śmierć są tylko słowami, które przedstawiają istotę istnienia rzeczywistości, coś umiera aby coś nowego mogło się narodzić.
    • Mieliśmy pić kawę, taką, która zostawia ślad na ustach. Założyłam rubinową sukienkę, zbyt cienką na ten wieczór. i za czerwoną na samotność. Mieliśmy oswajać chłód kamiennych schodów nad rzeką, żonglować nazwiskami artystów, żeby czwartek nie był tylko czwartkiem. Miałam podać ci dłoń, gdyby chodnik okazał się krzywy i pozwolić moim palcom zamieszkać w twojej dłoni. Stałam tam, aż niebo nad dachami zaczęło pękać wylewając obojętną noc. Taksówki przejeżdżały obok, każda rozcinała kałuże rozbryzgując złudzenia. W witrynie sklepu zobaczyłam dziewczynę, która czekała za długo. Jakiś pijak ukłonił się nisko, zbyt teatralnie - poczułam się królową osieroconych godzin i pustych przystanków. A potem krótki dźwięk w kieszeni i trzy słowa: „Przepraszam. Nie dotrę.” Ale do mnie dotarło wszystko.  
    • @vioara stelelor dla mnie lekko napisane, czym tam się przejmować :) czasem pomaga zmieniać lub wyrzucić nastawienie:)
    • Światem rządzi fizyka czytając me poematy dostaniecie bzika    
    • @Konrad Koper Ryzykowna teza. Natomiast, skoro Kolega pyta...  Pewnie tak. Do pewnego stopnia, w określonych okolicznościach i intencjach. Mam też nadzieję, że część z tego (z tytułem na czele) mam za sobą.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...