Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

pośród historycznych namiętności 

dwa życiorysy 

połączył 

Most Łańcuchowy Széchenyiego

w jedno miasto

ze snów zapomnianych 

 

w woalce Dunaju

Hotel Savoy 

uchodził za bezpieczny

Garmino

spojrzał na przyjaciela

niczym ojciec ludu

w przekrwione oczy smoka

a uśmiech dilera 

był dla nich

jak pocałunek Judasza 

 

zazwyczaj 

rosyjska ruletka

kończy się 

jak niezapowiedziana pielgrzymka

między uda kobiety

tam gdzie tajemnica sztuki 

i tajemnica życia

i tam 

gdzie bajeczna cisza 

 

kiedy rozczarowanie

wycierał ręcznikiem

koguty zaszkliły okna

niebieskimi szybami

po czym 

zwyczajowo

weszliśmy razem z drzwiami 

 

w cieniu martwego ciała

drżał anioł

z różowymi skrzydłami 

 

w co wciąż nie możemy uwierzyć 

 

 

 

Opublikowano

@MIROSŁAW C.

A jednak odpłynęli...

 

para we flautę płynąc Dunajem

jak może wspiera siebie nawzajem

gdy on dmucha koło żagli

ona coraz głośniej nagli

by jeszcze żwawiej ruszał pagajem

 

Biedna Ann bez seksapilu

 

nie chciałem z ładną Ann nad Dunajem

choć częstowała mnie dewolajem

ślinka cieknie mi przy Hanie

wprawdzie brzydkiej niesłychanie

lecz tym pasztetem chętniej się najem

 

Pozdrowionka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Ten wiersz jak dla mnie to absolutna perełka. Rewelacyjnie połączyłaś surrealizm Salvadora Dalego (który zaprojektował logo Chupa Chups) z popkulturą i literaturą. Z jednej strony rozkoszny absurd, z drugiej - wspomnienie Dalego - data ('89). Papierek w dłoni na końcu wiersza zostaje jako symbol trwalszy niż sama pamięć. :)   Przepyszna zabawa językiem - Salvador miał swoje "Avida Dollars", Ty masz "avida słodycz!" :))) Mam tylko jedno pytanie , czy "galowe logo" jest "galowe" (odświętne), czy to nawiązanie do Gali - żony Dalego? :)      
    • @wiedźma   Ten wiersz jest niezwykle poruszający i bardzo trafnie opisuje mechanizmy toksycznych relacji, manipulacji (tzw. gaslightingu) oraz przemocy emocjonalnej. Precyzyjnie punktujesz zjawisko zawłaszczania rzeczywistości ofiary poprzez język. Zmiana definicji podstawowych pojęć - nazywanie klatki „spokojem”, a łańcucha „miłością” - to doskonałe studium psychologicznego terroru, w którym oprawca staje się jedynym tłumaczem świata.   Ofiara natomiast racjonalizuje swoje zniewolenie. Z kolei wersy o kolekcjonowaniu słowa „tak” niczym trofeów i jednoczesnej dewaluacji słowa „nie” (nazywanego kaprysem) uprzedmiotowienie drugiego człowieka. Puenta o błyszczącym więzieniu jest świetna! Trudno wyrwać się z relacji, w której przemoc nie zostawia widocznych siniaków, bo została starannie opakowana w iluzję troski.   Super tekst!
    • @Mel666   Ten wiersz ma ogromny ładunku emocjonalnym, w którym wyraźnie czuć echa dekadentyzmu. Metafora "drzewa życia", które "wyciąga kościste palce" odwraca tradycyjną symbolikę witalności. Przejście od dziecięcej zabawy do bolesnej starości w "ogrodzie stworzenia" to bardzo trafne ujęcie brutalności upływającego czasu. Niesamowicie bolesny jest ten proces dorastania opisany w wierszu - czas, który zamiast przynosić mądrość, jedynie "orze twarz smugami starości". Bije z niego bolesna nostalgia i zmęczenie życiem. A nawiązanie do chocholego tańca na końcu idealnie puentuje tę duszną atmosferę. Bardzo plastyczny i mroczny liryk. Świetny tekst!
    • @Leszek Piotr Laskowski   Ten utwór ma w sobie świetną wieloznaczność.  Ale niezależnie od tego, czy jest to  spotkanie miłości życia, doświadczenie mistycznego natchnienia, czy po prostu moment, w którym człowiek godzi się z samym sobą - motywem przewodnim jest uzdrowienie. Mrok znika z okien, lęk opada jak kamień, a człowiek wreszcie czuje się bezpiecznie. 
    • @Kwiatuszek   Ten wiersz ma w sobie taką sielską, prawie baśniową atmosferę - poranna sceneria, zapach lasu, chabrowe kalosze i ten "jagodowy sen", który zamiast się rozwiewać, zabiera Cię ze sobą. Ostatnia strofa, gdzie czekanie staje się ciche i spokojne, daje całości piękne, kontemplacyjne zakończenie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...