Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wychowano mnie pożądnie
uczesano moje włosy w dwa warkocze
stopy me obuto w wygodne trzewiki
do serca przyszyto metkę:
produkt wielokrotnego użytku
nie prać
nie prasować
nie czyścić chemicznie

jestem
na jednej z półek przy sklepowej kasie
tam gdzie umieszcza się rzeczy
małopotrzebne
albo w ogóle

takie pierdoły
badziewia
nawet nie zbytki

po które sięga się od niechcenia
mimowolnie
bez drżenia rąk
i bijącego serca

na które nie czeka się wcale
bo one i tak


tak jestem

ty który przechodzisz
z ciągle pustym koszem
żałujący sobie na chleb i na wino
możesz mnie wykupić
paroma drobnymi

słowy

Opublikowano

Trzeba skrócić - to moja własna refleksją:). Koncept jest niezły, tylko gdzieś w środku się rozłazi. Jeszcze jedno: serce nie jest wielokrotnego użytku (chyba że sztuczne) - z szerokiego asortymentu frazeologii handlowej, mogłabyś wybrać coś bliższego prwadzie. Mam jeszcze kilka uwag, ale abym się bardziej wyprodukował potrzebuje zachęty w postaci Twojego zainteresowania:). Pozdrawiam.

Opublikowano

serce wielokrotnego użytku... a dlaczego nie? zrozumiała metafora. wg. mnie aż nazbyt dosłowna. i to chyba jasne, że nie jest tu mowa o sercu fizycznym...
poza tym wiersz zainteresował mnie...
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Płatek jest lekki i bywa fraktalem. Ach! Śnieg wpadł do oczu i zmroził serca. Ech? Płatek śniegu leży na mojej dłoni, długo nie stopnieje. Ach!!  
    • @Magdalena Dwa najpiękniejsze filmy o kowbojach:    
    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...