Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

wiem że nie chcesz mnie skrzywdzić
myślę tylko o tym że kocham
twój dotyk
zmysły wyostrzone
twoje ciepłe dłonie
twoje ciepłe serce
pocałuj namiętnie
chce poczuć smak twych
ust
trzymaj mnie mocniej baby
aż przestanę krzyczeć ...
chcesz więcej skarbie ?
chcesz być moją walentynką ?
lubię gdy minie tulisz gdy
siedzę ci na kolanach
lubię gdy ...
kochamy się
bez rzeczywistych oczekiwań
i spełniamy sny
 

Edytowane przez złote serduszko (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@złote serduszko 

Twój wiersz ma w sobie dużo emocji i szczerości — to naprawdę ważny pierwszy krok w pisaniu poezji, zwłaszcza tak osobistej i odważnej tematyki. Widać, że próbujesz uchwycić napięcie emocjonalne, bliskość i intymność, i że jesteś zaangażowana w to, co piszesz. To się czuje.

Na tym etapie warto popracować nad tym, jak te emocje przekazujesz – nie tylko przez słowa, ale też przez rytm, obrazowość i oryginalność wyrażeń. Teraz niektóre fragmenty brzmią trochę jak luźne myśli zapisane od razu, bez selekcji czy szukania bardziej poetyckiego języka. Spróbuj pomyśleć: jak mogę pokazać to uczucie, zamiast je wprost nazwać?

Powodzenia :)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Wiersz operuje językiem mechaniki, by opisać stan po przekroczeniu granic intymności. Ściany ustępują wolniej, niż powinny, mechanizm trzeszczy, a nakładające się na siebie przestrzenie tworzą niebezpieczną szczelinę. W efekcie powstaje pusty, ciężki stan – pustość, w której nie ma już czego zamykać.   Peel będący zarazem jednym z bohaterów lirycznych jawi się jako obserwator i chwilowy uczestnik (choć w pewnym momencie dzieje się wszystko już poza nimi, zamieniając w sam ruch). Drugi byt jest z kolei przedstawiony jako element zgrzytliwy i nieelastyczny – przypomina zepsuty mechanizm, z którego zniknęła pierwotna intencja, ustępując miejsca bezwzględnemu ciśnieniu.   Stan ten prowadzi do ciekawego wniosku – braku możliwości otwarcia czegokolwiek. Po co otwierać, skoro tam nic nie ma, a byt jest nieelastyczny i szczelina jeszcze i tak nie zamknięta?   FE NO ME NAL NE!    
    • Bo nic tak nie myli jak zmysły. Poezja muśnięta prowokacją :)   pozdrawiam. 
    • @Berenika97 ... odbiera spokój i ciszę ... i próbuje dobrać się  do duszy.
    • mój głos nie jest już głosem staje się szczeliną z której wypadają głoski   słowa jakby wyssało z nich powietrze wracają głuchym podmuchem po nim próżnią   światy się nie zamykają one zarastają błoną   to nie zapadanie to smakowanie pustki   otchłań wzywa po imionach lecz to nie imiona tylko pnącza po nich porusza się śmierć niezgrabnie liście strąca
    • @Migrena Czytam Twój wiersz i czuję ten nacisk, o którym piszesz ale przyszła mi jedna myśl, cicha, nie na przekór może to miejsce w którym „nic nie powinno być” jest właśnie tym miejscem, które długo było puste i kiedy coś wreszcie do niego trafia, ciało nie rozpoznaje tego od razu jako obecności tylko jako ciśnienie jakby coś wracało tam gdzie wcześniej nie miało prawa istnieć.   Dla mnie to nie brzmi jak nadmiar tylko jak bardzo precyzyjne trafienie tak dokładne, że aż trudno je pomieścić od razu. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...