Konrad Koper Opublikowano 24 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2025 Wisiały obrazy, arrasy. Stały rzeźby. Otwierały się sklepienia… Za balkonem migotało światło. Słyszeliśmy kroki… W nocy wstąpiliśmy znowu, zobaczyliśmy bladą zjawę. P.S Jako pamiątkę wziąłem gwóźdź ze ściany. 1
samanta_13 Opublikowano 24 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2025 @Konrad Koper Ładny utwór, skłania do refleksji
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 25 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2025 Witaj - mi też się podoba - Pzdr.
Alicja_Wysocka Opublikowano 25 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2025 @Konrad Koper Pierwsze trzy zdania są suche, niemal jak opis katalogowy. Można by je bardziej poetycko „rozruszać”. Np.: Obrazy wisiały ciężko, arrasy szeptały kurzem. Rzeźby czuwały, a sklepienia otwierały się jak oczy... Za drzwiami – krok. O świcie – cień bladej obecności... P.S. z gwoździem – to świetne! Ale warto to podbudować, np. dodać znaczenie: czy to trofeum, relikwia, wspomnienie? Może coś z tego się przyda :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się