Marek Hipnotyzer Opublikowano 5 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 Szybka ucieczka z tej splątanej pajęczyny myśli to najlepszy sposób by nie ruszyć się z miejsca już nigdy choć wydaje się brzytwą gotową przeciąć węzeł gordyjski jednak nitki- wątki są zaciśnięte na szyi mors a tergo nie chcę płodzić dzieci Mamo gdy pocżątkiem ich będzie betonowy inkubator gdzieś w życia połowie jak owad w bursztynie zapytany nie odpowiem gdy spytają "co dalej?" bo sam nie wiem co mam odpowiedzieć sobie opuszczony przez Matkę która czasem tylko runie niepogodną aurą zostawiony w tłumie przez Ojca z nadzieją bibamus ergo! Ergo odpuśćmy sobie życie jest niewarte balu nie warte by tlić się każdy wers niech będzie ostatnim listem do świata dystans i świętość słów niczym blednąca gwiazda dzisiaj nosić chcę zmyślone przebranie szczura, kruka i stracha na wróble a potem jak wiatr dmucha się ugnę by ominęło mnie ostateczne spotkanie
Espena_Sway Opublikowano 5 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 Ciekawy, choć trochę za długi. Nie wiem czy dobrze zauważyłam, ale chyba tworzy jakby trzy oddzielne wiersze, najbardziej podoba mi się ta środkowa część. Pozdrawiam serdecznie Espena Sway
Natalia Irlandia Opublikowano 5 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 Cuż ja mam powiedzieć no poprostu super..... Daje ogromny plus. Dodam jeszcze ze ulubiony mój fragment to "gdzieś w życia połowie jak owad w bursztynie zapytany nie odpowiem gdy spytają "co dalej?" " Oczywiście całość świetna ...pozdrawiam :-)
Gość Opublikowano 7 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2005 Bardzo ciekawy wiersz muszę przyznać ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się