Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@andreas  Ech, dlaczego zawsze za szybko kończy mi się Twój wiersz?

Chyba tego co dobre, musi być mało, żeby nie spowszedniało, nie zanudziło.

Twoje wiersze są jak niedziela, no, a oprócz tego z rymem, w dodatku niebanalnym, z rytmem, przesłaniem, wszystko to lubię, żeby nie powiedzieć, kocham. Modlę się o to żeby mi nie przeszło, bo różnie z tym bywa.  Zawsze wiem o czym piszesz. Nie męczysz zagadkami

i niedomówieniami, nie tracę energii i czasu.

Masz władzę nad piórem, lekkość, myślę, że pióro potrafi Cię ponieść, gdybyś mu na to pozwolił. Ale i tak jest dobrze, mówię Ci o tym tylko ja, nie musisz mi wierzyć :)

Serdeczności :)

Opublikowano

@Alicja_Wysocka Nie wiem czy Ci już o tym mówiłem, ale dawno dawno temu, jako początkującemu "poecie" ktoś w komentarzu dał mi taką radę. Wiersz musi być jak nocna koszulka kochanki, nie za długi i nie za krótki, taki w sam raz. I to stosuję do dzisiaj. A w pychę nie popadnę, ale dzięki za miłe słowa.

@Alicja_Wysocka

Opublikowano

oj z tym uśmiechem pachnie mi swoisko

ktoś go przerabiał na hasłach był

już wiem pamiętam wywalę prosto

idzie o Polskę ktoś wciska kit

 

ja mam nadzieję że ów wiersz wyżej

z owym sloganem nie łączy nic

choć spada dzietność aborcja idzie

naród się kurczy - ktoś chce by znkł

 

przypomnę pierwsze lata komuny

bieda wokoło i prądu brak

a świat zalewał dziecięcy strumień

czy prąd i dzietność coś z sobą ma

:))))

Opublikowano

@andreas No i masz rację. Długaśny wiersz? To już wolę książkę, bo tam akcja się rozwija, przynajmniej powinna, np. kryminał, sensacja... A jak znajdę opis przyrody, to sobie utknę przy nim jak zakładka i przewijam kilkakrotnie jak rolkę, jeśli autor potrafi otworzyć mi oczy :)

A długi wiersz powinien, jeśli już, utrzymać moją uwagę. Jeśli tego autor nie potrafi, to już nie moja wina, tylko jego, ups.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz Jeśli chodzi o aktualną politykę, to jestem ciemny jak tabaka w rogu, więc mój wierszyk z pewnością nie nawiązuje do niej. A o komunie mam jeden limeryk:

 

Ideowiec

 

wspomina często towarzysz z Wólki

to cudne życie z czasów Gomułki

pełne haseł i idei

pełne wiary i nadziei

dobrze że puste były choć półki

 

A prąd z dzietnością ma wiele wspólnego, bo co robić, gdy telewizor i radio nie gra, a w dodatku ciemno...

 

Pozdrowionka.

Opublikowano

a się zarażam?  Może: lecz się zarażam ( lepiej brzmi), a poza tym wierszyk dowcipny; bywa, że to stałe/ pielęgnowane uczucie wdzięczności  sprawia, iż lżej się kroczy przez życie :), pozdr.

Opublikowano

 

Na splin to jeszcze zawsze pozostaje jeden sposób, acz ryzykowny - upić się na wesoło. Tylko nie w towarzystwie tych z grobowymi minami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Ano, widzisz bywam niegrzeczna...
    • @Czarek Płatak Nikt Niebiescy przypisany do miejsca. Jesteśmy zbiorem miejsc nieoznaczonych, dla jakich szukamy jednak współrzędnych, stąd często nam nazwać miejsca bliskie i dalekie, ciężko wobec nich ustawić odpowiednio zawieszony horyzont. Tak czytam:)
    • @Berenika97 Brzmi jak rozmowa z Bogiem. On nadchodzi od środka.
    • Czasem wybieram się w podróż do głębin nieśmiertelności i zauważam nie swoje myśli próbujące wycisnąć mgłę z moich kolan   innym razem jestem na moście i widzę w wodzie kolosalne drzwi połączone okiem i demonami walczącymi o myśl   każdy wybór  traktuję chłodem bo nie wiem czy kiedyś nie powiem że mogę, choć wcale nie powinienem.
    • Julia.Hologram.   I. fotoplastikon    walec obraca się-klik kolejne kadry-klik perpetuum mobile klik obok cień obcy-klik   mrok jak w atelier - klik patrzę skupiona - klik przez szkiełko - klik Warszawa przesuwa się klik   życie migiem ucieka - klik za szybko by utrwalić - klik w pamięci tylko błysk klik klik - a kim ten człowiek był   zastygam świeci lampa klik  na zewnątrz ciągle - klik mróz co to za człowiek - był to dziwne spojrzenie - klik"   II. lutowy poranek 1909   śnieg zakrywał bożonarodzeniowe wspomnienia topniejąc odsłaniał dach kamienicy przy Chmielnej   pierwsze słońce zajrzało przez szybę tam zamarznięta 37-latka Julia de domo Dlohnier   została pod śniegiem przy łóżku śpiewnik ewangelicki na ostatniej stronie "nolla sepoltud siculi" łamana łacina jak "mane tekel fares"   dziś scena z filmu o rewolucji ręka która owe słowa napisała to holograM-Margologh   zagadka sprzed setek lat dziś jesteśmy bliżsi odpowiedzi albo nam się tylko tak wydaje"   III. ad memoriam   fin de siècle’owa fontanna  na miejski plac na perliste śmiechy na oczy spuszczone  pożegnanie na trzewiki i granatową koronkę  na wieczność w mahoniu rzeźbionym w cerbery i sfinksy  bramie na wieczność zapomniałam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...