Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)


 

W górę tlen oddaje ziemia w górę niosą mnie pragnienia 

Ponad ziemią się unoszę łapiąc myśli w strojny koszyk

W drugim koszu chleb dojrzewa pachnąc żyto w krąg rozsiewa

A pode mną pola niosą raz przy razie cięte kosą.

 

Góry lasy i doliny morza rzeki i równiny 

Stepy stawy jezior tonie wszystko tęskno barwi dłonie

Miasta wioski i siedliska wszędzie trawa rośnie czysta

Wiatr mnie niesie w różne strony a gdzie spojrzę gaj znajomy.

 

Ludzi morze płody znosi i do Boga je zanosi

A po drogach wiatr pokutny rozwiał pamięć dni okrutnych 

Słońce wlewa nowe tonie ja mej ziemi się pokłonię

Ludziom bydłu górom drzewom tańcom modłom wprost do nieba.

 

Bo granic nie zna Ojczyzna duchowa

tam gdzie my jesteśmy Polska kwitnie mowa

 

Tu duch nas przyjmie w ostatniej godzinie 

a pamięć wieczna będzie trwała przy niej.

 

 

 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski No, taka patriotyczna liryka w sam raz do podręcznika języka polskiego, chociaż przy obecnych trendach edukacyjnych mógłby się nie prześlizgnąć.

Akceptowalny w swoim kanonie, ale za dwa ostatnie dwuwiersze, to nawet bogoojczyźniana muza się obrazi. Udam, że nie widziałem tych rymów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Aks technicznie i co do rygoru formy - bardzo dobrze! A i z treścią całkiem przyzwoicie.  Mała forma czasem chroni przed niepotrzebnymi słowami ;) Fajnie, że podjąłem się tej nowej formy!
    • Ci którzy przyjdą, nie przyniosą okowów  będą mieli słowa – tyle im wystarczy  nie muszą być zgrabne ani prawdziwe  mają tylko być – tyle im wystarczy    A my, nie ciepli, nawet nie zimni  tylko letni niczym woda z Laocydei  będziemy słuchać, chłonąć coraz więcej  zaprzedamy nerki za kilka denarów   pogrążeni przez niedosyt w apatii powitamy z otwartymi ramionami bladego rumaka z trupim jeźdźcem mamy tylko być – tyle im wystarczy
    • Wszechświat to cud entropii, zmiana goni zmianę, Jedna gwiazda umiera, drugiej żyć jest dane
    • Pierwsza świeca zgasła   ta o skostniałych palcach   trzysta sześćdziesiątego piątego dnia roku tego cichego nieprzestępnego   w ogrodzie oliwnym gdzie szarość miesza się z błotem a niewinność z kulturowym głodem jadącym nowoczesnym samochodem   Druga świeca zgasła   ta czająca się w kącie introwertyk cholerny w ogrodzie oliwnym ten trzeci — niepotrzebny grający w piłkę sacrum i profanum   Trzecia świeca zgasła   oświecona granica przeszłości poziomica teraźniejszości   w ogrodzie oliwnym gdzie stare całuje młode w policzek bezboleśnie gdzie monety uderzają o krzewiastą podłogę   we śnie   Pierwsza Druga Trzecia Druga Trzecia Pierwsza Trzecia Pierwsza Druga   Mózg mruga i mruga   W ogrodzie oliwnym Świadek ze mnie dziwny
    • @LessLove dobrze wiedzieć kogo ulokować;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...