Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rzetelny.

Po co na siłę upiększasz przyrodę, która i tak jest piękna sama w sobie?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 To naśladuj udolnie.

 

Chodziło  mi o wyraz "przecudnym". I manierę nazywania obiektów, że piękne, tajemnicze, śliczne, słodkie... Poszłabyś do ogródka z farbkami i kolorowała kwiatki, żeby były bardziej...?

 

Opublikowano

@Naram-sin 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Oj Panie Czepialski, motyle są przecudne, jak dla mnie, kropelki rosy na pajęczynie w świetle słonecznym, stają się brylantową kolią. Możliwe, że

widzisz inaczej, nie zmienię tego, więc uprzejmie proszę, pozwól mi opisać to jak ja widzę.

Kwiaty pokolorować? W kwiaciarniach znają się na tym, wsadzają je w jakieś tusze przeróżnych kolorów i gotowe. Niekoniecznie to pochwalam, ale żadnej krzywdy kwiatom ani motylkom nie robię pisanym słowem.

Słowa nie zmienię na inne i basta.

Ale dziękuję, za marudzenie i czepialstwo też :)

Opublikowano (edytowane)

Są przecudne i nie trzeba tego czytelnikowi pchać przed oczy. Pokaż motyla, jak go widzisz. Kolory, sposób poruszania się, grę świateł, i co tam jeszcze w nim rezonuje z Twoją wrażliwością.

Edytowane przez Naram-sin (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Naram-sin  Dobra jest, mam co chciałam :)

Zawsze masz rację, musisz ją mieć? Tym razem nie masz.

To słowo pasuje mi do wiersza, do klimatu i pomysłu.

Jak się wkurzę, to napiszę jeszcze kilka z tym słowem, o kwiatkach, pieskach, ptaszkach, gwiazdkach i co mi tam jeszcze przyjdzie do głowy.

:)

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka lubię takie wierszyki. Napisałam kiedyś rozmyślankę, Ty Alu zmyślankę.

Kto opisze maślankę? Bb

 

 

a ja z myśli przędę dni kolejne 
z szerokiego pasma motek zwijam 
twardych zwartych ciągłych wniosków które

potem mogę do celu rozwijać
albo i posplatać w dywan albo

i wytrzepać jeśli zmienię zdanie 

cóż się stanie jeśli się rozejdzie 
materia na trwałe choćby nawet

bardzo myślą bardzo urodziwa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • śliczny:P    czasami wystarczy powiedzieć "chodź" i pokaż mi, twoją cipkę ;) , zamiast zostać reżyserem i jedynym aktorem, jakiegoś marnego przedstawienia:) 
    • @wiedźma, dziękuję :)
    • chatGPT wygenerował mi taką satyrę o teściowej, poczekam na twoją wersję, przeważnie sympatycznej, teściowej :)    Teściowa nie jest osobą. Jest zjawiskiem granicznym, czymś pomiędzy prawem natury a przypisem do egzystencji. Pojawia się dokładnie tam, gdzie kończy się autonomia, a zaczyna interpretacja cudzych wyborów. Nie wchodzi do domu wnika w strukturę decyzji. Przestawia filiżanki nie dlatego, że trzeba, lecz by wykazać, że zawsze można inaczej, a skoro można, to trzeba wsadzić swój nos.   Jej spojrzenie nie jest spojrzeniem. To analiza ontologiczna obiadu: dlaczego rosół jest za słony i czy mógłby być bardziej przejrzysty.   W jej świecie wszystko ma potencjał korekty. Poduszki — do poprawy. Zupa — do doprawienia. Małżeństwo — do subtelnego przeformułowania w zdaniu zaczynającym się od: „ja na twoim miejscu…”. Nie mówi wprost. Operuje w trybie przypuszczającym, który z czasem przyjmuje formę konieczności. „Może byś…” brzmi jak propozycja, ale działa jak prawo grawitacji. jest strażniczką alternatywnego porządku rzeczy świata, w którym wszystko jest minimalnie lepsze, ale tylko wtedy, gdy robi się to jej sposobem.   Nie niszczy ona udoskonala aż do zaniku oryginału. A jednak jej obecność ma sens.   Nie krytykuje. Ona aktualizuje rzeczywistość do swojej wersji stabilnej. Każde „może byś” to patch, który instaluje się bez pytania o zgodę.   I co najciekawsze — jej świat działa. W nim wszystko ma swoje miejsce, tylko niekoniecznie twoje. Bo tylko w jej cieniu można naprawdę sprawdzić, czy wybór był własny, czy tylko chwilowo niepodważony i niepodważalny.    Jest nieśmiertelna,  nie jako osoba, lecz jako pytanie, które nigdy nie przestaje wracać: czy na pewno wiesz, co robisz?
    • Skomplikowana osobowość i artystyczna dusza sprawiają, że proste sprawy staja się mniej proste. Jak do tego kobieta jest niezwykła może dojść do jeszcze większego zapętlenia. Pozdrawiam, a wiersz podoba mi się. 
    • @A.Between Dziękuję. Czasem ze wspólnej rozmowy kilka zdań zostaje i skłania do refleksji.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...