Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Po łąkach, które w księżycu się topiły,
chadzałem jak zwykle, opium upojony,
szukając inspiracji, co mnie kusiły —
upadałem co chwilę jak natchniony.

 

By znaleźć to jedno oblicze lubieżne,
o twą pierś wołały me usta grzeszne,
które z kartą bladą złączyć mógłbym,
nim w namyśle obszernym spłonąłbym.

 

Woń twa na wietrze się zagnieździła,
aż w mych nozdrzach do cna zagościła.
Teraz do twego ciała zmierzam chwiejnie,
po omacku moja noga do ziemi lgnie.

 

Wzroku nakarmić z daleka nie zdołałem,
i już z wolna twą głowę dostrzegałem;
pobladłe kosmyki na skale wirowały,
w głuszy, gdzie rytmy gwiazd nas związały.

 

Z zachwytu na twą bladość się rzuciłem —
me dłonie z twymi płucami się zjednały,
włókna surduta świeżą barwę zyskały,
a me lico zgnilizną twą przykryłem.

 

Do warg twych przywarłem nierozłącznie,
język mój w ściankach twej szyi skryłem;
nasze truchła złączyły się niezwłocznie —
w zgniliźnianym pałacu dziś żyłem…

Edytowane przez Wakss (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Chcesz się bawić w Baudelaire'a, Leśmiana. Niech ci będzie, wtedy nawet opium nie wadzi.

Ale zabierz się za warsztat. Najłatwiej za rytm, jeśli idziesz w klasyków.

Weźmy dla przykładu linijkę:

chadzałem jak zwykle, // opium upojony

 

12 sylab. Po 5 sylabie średniówka - zaznaczyłem ją // - tu krótka przerwa dla nabrania oddechu.

Akcenty (zgodnie z zasadami dla języka polskiego) padają na podkreślone sylaby: kolejno 2, 5, 7 (9), 11.

(na dziewiątej jest prawie niezauważalny, wymuszony przy czytaniu na głos).

No i teraz cała sztuka polega na tym, aby zachować taki sam rozkład dla każdej linijki wiersza. Rozmieszczenie akcentów może się bardzo delikatnie różnić, średniówka musi być stała.

 

Zobacz, popróbuj. Zacznij, radzę, od napisania czegoś krótkiego, bo z początku może zabraknąć cierpliwości na więcej niż 2-3 zwrotki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • raz Szewczyk Dratewka co smoka pokonał objazdu galaktyki na rydawnie dokonał   Proxima Centuri jest blisko lecz inne gwiazdy daleko towarzysz Lenin więc rybki łowił nad wierną rzeką!   a na kogo wypadnie  to na tego bęc! grawilotem więc ładnie pokonuję kręt... azali....prawa termodynamiki są nieubłagane!
    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...