Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lubię siedząc w słońcu, słuchać jak się ważą 

w wielkim kotle świata - losy przechodnich wróżbiarzy


I nie muszę wiedzieć, o co naprawdę im chodzi, 

i nie muszę pytać, co mogłoby im dogodzić, 

co mogliby wygrać

w tej krzątaninie ulicy 

gdzie każdy kurczowo się trzyma 

plis anielskiej spódnicy: 

'Ktoś może mnie przejechać, 

napaść - bez broni w ręku, 

zabrać mi procent z wypłaty, 

kastetem drasnąć - niemiękko' ... 

 

Takie są właśnie obawy, 

a ja lubię sobie posiedzieć 

na skraju doczesnej ławy, 

gdzie nikt nie częstuje kołaczem, 

gdzie wino cierpkie się leje, 

i tylko maluczki płacze, 

a madame Losu Ironia 

jedynie gorzko się śmieje  ...

 

Opublikowano

Zyskuje z kolejnymi czytaniami. Formalnie mógłby być lepiej napisany, ale ma kilka błyskotliwych fragmentów. Madame Losu Ironia wyśmienicie komponuje się z wróżbiarzami, śmiało może należeć do ich grona.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka może napiszesz kiedyś wiersz o sukience utkanej z żywiołów. Będzie dopełnieniem. Bardzo zastanawiający wiersz. Pozdrawiam
    • @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  Nie było takiej ideologii, która byłaby pozbawiona interesowności. :)  Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Benjamin Artur dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Migrena   Twój wiersz to fascynujące, niezwykle mroczne i niemal kliniczne studium intymności, przekraczania granic oraz ostatecznego rozpadu tożsamości w kontakcie z drugim człowiekiem.   Ciało, w swoim biologicznym wymiarze, zostaje zredukowane i porzucone, znika skóra i jakby jesteśmy w tytułowym wnętrzu. Bohaterowie utworu poruszają się w sobie jak w „ciasnym mechanizmie”, który stracił swój pierwotny sens. Drugi człowiek jest opisany językiem fizyki - jest ciśnieniem, strukturą , która się wciska - i testuje wytrzymałość materiału (psychiki, duszy, ego). Niezwykła metafora "twoje "tu" i moje "tu" nakładają się źle powstaje trzeci punkt zamiast nas"- przypomina toksyczny lub obezwładniający związek z błędem - "trzeci punkt".   Końcowa część wiersza to opis całkowitej dezintegracji - „zatrzask który trzymał całość puszcza”. Fraza - „nie ma czego zamknąć” - to obraz absolutnego wyczerpania i otwarcia, w którym paradoksalnie panuje spokój.   Wiersz przedstawia stan psychiczny i emocjonalny przy totalnym zatraceniu się w drugiej osobie. Świetne! :) 
    • @Berenika97 gdzie nie wiadomo o co chodzi ... te działania podszyte interesownoścą nawet dobroczynność na pokaz!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...