Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Haha, 

 

no, widać nadajemy na tych samych falach :)))

Twoje wio(śnienie) też mnie natchnęło, ale odpowiedź będzie z lekkim opóźnieniem,

bo limit na dziś wykorzystałam, niestety...

 

Dziękuję serdecznie i tak też pozdrawiam :))

 

Deo

Opublikowano

Bardzo udana odpowiedź. Klimat  i forma cacy. A żeby utulić całe forum do snu, to raczej pobożne życzenie, gdyż spora część uczestników wprost nie cierpi liryki, a piszą tak "mądrze", że ja niczego nie kumam.

Pozdrawiam.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

@andreas

Dziękuję bardzo :) Ech, no cóż, pomarzyć chyba można, c'nie? :))

Osobiście liryczność lubię, ale bywam też ostra i turpistyczna :) 

 

Dzięki raz jeszcze i pozderki serdeczne :)

 

Deo

@Annie

Dziękuję bardzo :)))

 

Deo

@Jacek_Suchowicz

szczęście można z początku pogłaskać

żeby się tak nieswojo nie czuło

ale jeśli już jest - nie dać czmychnąć

czule opleść, do siebie przysunąć :)

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Oj, Alu, ja bym tam jej nie przeceniała :)

 

Ludzie od dawna tworzą sztukę, sztuczna inteligencja dopiero zaczyna. 

Nawet jeśli uda się jej stworzyć coś, co nie jest kanciaste i kostropate, to jeszcze nie znaczy, 

że sztuka stworzona ludzką ręką jest mniej warta. A już na pewno nie to, że mniej warci są ludzie. 

 

Uściski :)

 

Deo

@ViennaP @beta_b @mariusz ziółkowski @Domysły Monika @Leszczym @Waldemar_Talar_Talar

 

Serdeczne dzięki za serca, Kochani :)))

 

Deo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Rozumiem, licentia poetica ma swoje prawa. :))) 
    • @Alicja_Wysocka Oniryzm w czystej postaci. Bardzo przyjemnie mi się czytało i dodatkowo stymulowana była wyobraźnia, przez prawie każde zdanie utworu. Dlaczego prawie każde, a nie przez każde literalnie? Ponieważ budzik brutalnie wszystko przerywa, co wkurza, bo i wielokroć również mnie się przydarzyło.
    • @bazyl_prost Urzeka prostotą !!
    • @Migrena   To wspaniały, metafizyczny utwór, który balansuje na granicy fizyki kwantowej, kosmologii i radykalnej ontologii miłości. Używasz języka nauki, by opisać spotkanie, które wymyka się wszelkim ludzkim kategoriom. Spotkanie odbywa się w „szczelinie pomiędzy myślami”. To sugeruje stan przed-świadomy lub nad-świadomy. Ona i On nie są ludźmi, lecz archetypami energii. Ona jest czystym potencjałem światła. On jest „antymaterią spojrzenia” - tym, co pozwala widzieć głębiej, bo sam jest brakiem, otchłanią. Ich relacja to dopełnienie się skrajności - Absolutu Światła i Absolutu Cienia. Wiersz stawia tezę, że prawdziwa, absolutna bliskość jest wrogiem fizycznego świata. Przedmioty (rzeczywistość materialna) czują przy nich kompleks niższości, bo są „tylko rzeczami” - mają koniec, ciężar i funkcję. Brak rąk i ust nie jest tu kalectwem, lecz wyższym stopniem egzystencji. Dotyk „między słowami” sugeruje komunikację czysto duchową, intelektualną lub energetyczną. W tym świecie chęć „posiadania” drugiej osoby, dotknięcia jej, byłaby aktem ordynarnym, niszczącym delikatną strukturę ich spotkania. Budują swoją relację z „powstrzymania”. To miłość, która realizuje się w tym, że nie konsumuje się nawzajem. Są jak dwie planety - muszą zachować dystans, by się nie spalić. To „idealna odległość” pozwala im istnieć. Zakończenie wiersza zmienia jego wydźwięk z metafizycznego zachwytu na egzystencjalny dramat. „Możliwość” jest tu opisana jako monstrum. Takie spotkanie - idealne, niespełnione fizycznie, zawieszone w próżni - staje się punktem odniesienia, który niszczy każdą „zwyczajną” miłość w przyszłości. Każda kolejna relacja będzie wydawać się płytka, ciężka i „ordynarna” w porównaniu z tym jednym błyskiem w szczelinie między myślami. To miłość, która nie daje życia, lecz „pożera od środka”, wiążąc człowieka w tęsknocie za czymś, co nigdy nie miało prawa się wydarzyć w świecie materii. Przeniesienie tego wiersza z poziomu kosmicznej metafizyki na grunt współczesnych relacji nadaje mu niemal bolesną, psychologiczną aktualność. To już nie jest opowieść o gwiazdach, ale o tym, jak idealizujemy, boimy się bliskości i jak niszczą nas „duchy” niedoszłych związków. Ten wiersz jest jak ostrzeżenie przed „estetyzacją cierpienia”. Tekst jest wielowymiarowy i niezwykły.
    • @Wiechu J. K. I metafora !!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...