Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cóżżeś uczyniła, ma miła, pod lipą?

Skóra pęka z żalu, serca bicie słabnie.

Skradłaś je w blasku lichego piękna,

Słowem szkaradnym ugodziłaś strasznie.

 

Me usta spękane lgną do twych wilgotnych,

Lecz ty uciekasz jak sarenka w rosie.

Podążałem za zapachem twym zgubnym,

Ścieżką zwodniczą, w noc ciemną, bez końca.

 

Sztywno spoczywam w grobie nieznanym,

Martwy złożony w ziemi chłodnej, cichej,

Okryty liśćmi, jesiennymi snami –

Pod lipą, gdzieś między dniem a nicością.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. Brawo.Żeby tylko atrament nie wysechł pamiętaj................czekamy zatem.
    • @Domysły Monika Dziekuję, Moniko :), pozdr. serdecznie. 
    • @Bożena De-Tre Zapomniałem dopisać- CDN. Dziękuję, pozdrawiam. 
    • Ależ Twój Milanem pięknie się rozwija.......brawo.
    • Dosyć siebie mam, W głowie strach i szum. Wolałbym właśnie palić papierosa, Zamiast użerać się z sobą sam.   Swe ciało wygina w łuk, Patrzę na nią, oczy piękne Patrzą na nią, na jej oczy piękne Gdy swe ciało wygina, w łuk.   Wyginaj się tak, jak bym chciał. Powtarzaj to za mną, słuchaj: Wyginaj się, dziewczyno wyginaj Tak jak bym chciał.   Przyjemność dostarcza pornografia. Przykra to nie-przyjemność. Przyjemność to żadna, pornografia Przyjemna to przyjemność.   Precz, parszywa kobieto! Zejdź z mojego ekranu! Nie chcę, nie chcę cie. Błagam, proszę przyjdź.   Ach, co za parszystwo, Boże jedyny!   Jedyny, jedyny prawdziwy Jedyny, nieprawdziwy.   ***   Lubię spędzać czas ze sobą; Nienawidzę papierosów; Odłóż to proszę, odłóż. Obrzydliwie cuchnie.   ***   Ktoś wspomniał – młodość Skrzydła rozwiń, młodości Moja jedyno, precz starości (Precz ze starością!), A ja młody starości doczekuję. Pokaż to, pokaż to wszystkim Którzy mówią inaczej. Zapytaj się skarbie Czy nadal chcą skrzydła rozwinąć?   Wiem jak to jest Wiem jak to jest być kochany. Ale nie-wiem jak kochać, bo wole być kochany.   Przytul mnie, nie chcę ciebie, Przytul mnie nie chcę ciebie, Przytulże mnie wreszcie! Przecież nie-chcę-ciebie!   Spójrz na to inaczej, dobrze…?   Spokój…spokój…spokój… Spokój, jak: wzburzone Morze, burzliwa Pogoda, rój Pszczół, huragan. Hura! .       Sam, w swej ciemno-jasnej celi, (Pokojem ją nazwać chcieli!), Pisał roku pańskiego Dwudziestego piątego.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...