Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Wakss

Wakss

Och jakże pięknie wylegujesz się 

Uwikłany w słońca topiące promienie

Twe włosy wilgotnym mchem porośnięte

Z powiekami zakrywającymi puste ślepia

 

Pozbawiony trosk, zbędnego pożądania

Usta popękane pokryte sinym fioletem

Flanelowa koszula, rozdarta brutalnie

Strzępy twych wnętrzności okrywają ją

 

Pięści twe zaciśnięte w martwej purpurze

Paznokcie skruszone unoszą się na wietrze

Serce rozgrabione przez larwy żerujące

Ich coraz więcej, twej osoby coraz mniej

 

Me oczy brną coraz głębiej w ciebie

Na wątrobie blizny, okryte marskością

Wtapiasz się w chłodną ziemię, odchodząc

Wracasz do korzeni, budując na nowo

Wakss

Wakss

Och jakże pięknie wylegujesz się 

Uwikłany w słońca topiące promienie

Twe włosy wilgotnym mchem porośnięte

Z powiekami zakrywającymi puste ślepia

 

Pozbawiony trosk, zbędnego pożądania

Usta popękane pokryte sinym fioletem

Flanelowa koszula,, rozdarta brutalnie

Strzępy twych wnętrzności okrywają ją

 

Pięści twe zaciśnięte w martwej purpurze

Paznokcie skruszone unoszą się na wietrze

Serce rozgrabione przez larwy żerujące

Ich coraz więcej, twej osoby coraz mniej

 

Me oczy brną coraz głębiej w ciebie

Na wątrobie blizny, okryte marskością

Wtapiasz się w chłodną ziemię, odchodząc

Wracasz do korzeni, budując na nowo



×
×
  • Dodaj nową pozycję...