Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I.

Kochałem pewną istotę wielką ,Obwiązała me serce miłosną pętelką.

Byłem wiernym sługą, lecz zostawiła mnie, A ja kochałem ją, nawet gdy była na dnie.

Wpadłem w depresję i rozpadłem się , Lecz przecież to już nie obchodzi cię.

Zostawiłaś mnie samego na pastwę losu , Nigdy już nie pozbieram się z tego chaosu.

Nie mam pojęcia, co się ze mną stanie , Lecz los wyznaczył mi pewne zadanie.

Muszę się pozbierać i znaleźć znajomych , Tego samego bólu świadomych.

Znalazłem ich, więc cieszę się , Gdyż ta historia dowodzi, że...

 

Refren

Nigdy w życiu nie musisz być sam , Nawet jeśli tak ciężko dziś nam. 

Wystarczy tylko bardzo tego chcieć , I doceniać wszystko, co będziesz mieć.

Być może pomyślisz, że to niemożliwe , Lecz powiem ci, kolego, że to jest prawdziwe.

Bo przyjaciół mieć to piękna jest rzecz , Gdyż samotność twa odejdzie precz.

Ból wydaje się mniejszy, gdy się z kimś dzielisz , Bez ich wsparcia tego nie ścierpisz.

 

II.

Mimo tego, że mam wielkie wsparcie , I na ich rękach tak wielkie oparcie,

To mimo wszystko czuję się samotny , Bo ten fakt jest dość istotny:

Brakuje kogoś, kogo pokochałem , I uczucia te wciąż zatrzymałem.

Doskonale wiem, że ten ktoś nie wróci , To mam nadzieję, że się do mnie zwróci.

Morał tej pieśni do tego prowadzi , Że życie nawet najlepszych zwodzi.

Na koniec powiem ciekawe zdanie , Miłość prawdziwa niejedno ma przebranie.

Gdy znów złapią cię depresji myśli złej , Pamiętaj, przyjacielu, piosenki refren tej.

 

Refren

Nigdy w życiu nie musisz być sam , Nawet jeśli tak ciężko dziś nam.

Wystarczy tylko bardzo tego chcieć , I doceniać wszystko, co będziesz mieć.

Być może pomyślisz, że to niemożliwe , Lecz powiem ci, kolego, że to jest prawdziwe.

Bo przyjaciół mieć to piękna jest rzecz , Gdyż samotność twa odejdzie precz.

Ból wydaje się mniejszy, gdy się z kimś dzielisz , Bez ich wsparcia tego nie ścierpisz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Ten wiersz to przejmujący zapis rozczarowania, które nie jest głośnym krzykiem, ale cichym, sterylnym chłodem. To studium nieobecności i momentu, w którym potencjalna bliskość zamienia się w pustkę.   Kawa, na którą umówili się bohaterowie, miała „zostawić ślad” - metaforę wspólnego przeżycia, czegoś, co trwale zapisze się w pamięci lub zmieni bieg dnia. Biel porcelany staje się tu symbolem martwoty i jałowości. Porównanie do kości sugeruje coś martwego, szkieletowego, pozbawionego życia i ciepła. "Kawa stygnie w wyobraźni" - spotkanie odbyło się tylko w sferze planów. Rzeczywistość pozostała nienaruszona, czysta i przez to... przerażająco pusta. "Rubin wieczoru to tylko odbicie" - coś, co mogło być magiczne, romantyczne czy podniosłe (rubin), okazuje się jedynie złudzeniem optycznym. "Rozmowa o artystach" - nawet intelektualne porozumienie nie jest w stanie „zmienić gęstości cienia”. Kultura i sztuka okazują się bezsilne wobec emocjonalnego chłodu i braku fizycznej obecności. Bardzo podoba mi się , że „nieobecność przyszła punktualnie”. Skoro osoba, na którą czekano, nie dotarła, jej miejsce zajęła „Nieobecność”. Stała się ona realnym bytem, niemal namacalnym gościem, który wypełnił przestrzeń zamiast oczekiwanego partnera. Wiersz pokazuje też bolesną obojętność świata zewnętrznego - taksówki i kałuże - życie toczy się dalej. Miasto pulsuje swoim rytmem, ignorując mały dramat jednostki czekającej przy oknie. Człowiek czekający zbyt długo „wtapia się” w szybę, traci swoją podmiotowość, staje się „rubinem, który stracił krew”. To obraz wypalenia i utraty energii życiowej przez daremne czekanie. Koniec wiersza przesuwa ciężar z konkretnego spotkania na ogólną kondycję ludzką - "Podróż kończąca się przed progiem" - to pesymistyczna wizja relacji międzyludzkich. Sugeruje, że czasem najważniejsze drogi (te ku drugiemu człowiekowi) kończą się, zanim w ogóle się zaczną. Rzeka zazwyczaj symbolizuje granicę, którą trzeba przekroczyć, by być z kimś. Tu „stoimy zawsze po tej samej stronie”. Może to oznaczać nieusuwalną samotność - nawet jeśli chcemy się spotkać, każdy z nas pozostaje uwięziony we własnym świecie.   Piękny wiersz! Jestem zachwycona! Dziękuję!
    • przybija do drogi ołowiana łza
    • @bazyl_prost nie pisz takich smutnych wierszy, bo wszyscy zaczną płakać:)
    • @violetta   no właśnie:) skoncentruj się na Piotrusiu …;) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...