Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
m1234

m1234

nokturn pękającej szklanki –

odbita od podłogi

rozbija czas

 

tak było

 

niedzielna seria pozornie

niedomkniętych gestów

fruwająca firanka

ażurowa

wykrochmalona

nasączona zapachem wiosny

sięga do garnków

i patelni

wrzących życiem równoległym

 

sito liczy czas w skali wody

krople leniwe

nie chcą kapać wstecz

 

gdzieś obok radio

łowi głosy-widma

jakieś pianino

 

brak kuchennego patosu

tylko gorący rosół

fartuch matki fruwa

goni bliki światła po kątach

substancje do chwytania

drobinek kurzu

widzę przez nie
pływające wąsy ojca

 

ulotność

zostawia posmak

 

nawet rybie ości

nie były tylko śladem

po posiłku…

 

za oknem deszcz

radio –

grają Satie

 

m1234

m1234

nokturn pękającej szklanki –

odbita od podłogi

rozbija czas

 

flesz!

 

niedzielna seria pozornie

niedomkniętych gestów

fruwająca firanka

ażurowa

wykrochmalona

nasączona zapachem wiosny

sięga do garnków

i patelni

wrzących życiem równoległym

 

sito liczy czas w skali wody

krople leniwe

nie chcą kapać wstecz

 

gdzieś obok radio

łowi głosy-widma

jakieś pianino

 

brak kuchennego patosu

tylko gorący rosół

fartuch matki fruwa

goni bliki światła po kątach

substancje do chwytania

drobinek kurzu

widzę przez nie
pływające wąsy ojca

 

ulotność

zostawia posmak

 

nawet rybie ości

nie były tylko śladem

po posiłku…

 

za oknem deszcz

słucham radia –

grają Satie

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...