Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

uderzył grom 
świat się zawalił  
pozostały zgliszcza

 

jak wyobrazić mam sobie tę chwilę 
gdy twoje serce już dla mnie nie bije 
mam iść do pracy może zostać w domu
lub się powiesić w kącie po kryjomu

 

Boga przeklinać przeciwności losu
wrogowi pięścią wygrażać w ten sposób 
już nigdy w życiu nie będę gromadził 
zwierząt i ludzi by potem ich zdradzić

 

czy żyć bez ciebie nauczę się kiedyś
a może zmysły postradam a wtedy 
już obojętne mi będzie co było 
życie ulotną nad wyraz jest chwilą 

 

nadzieja ponoć umiera ostatnia 
jeszcze się tli gdzieś nikły promyk światła
jeszcze są ludzie którzy wierzą święcie 
że na tym świecie kiedyś lepiej będzie
 

ja do tych ludzi nie należę zgoła
choćbyście mi dali dwa skrzydła anioła
to nic to nie zmieni - ciemność dookoła

 

 

Opublikowano

Emocje mijają, a każdy koniec świata jest jego początkiem. Ale jak się wkręcę to masakra. Szczególnie w temacie: odejście i strata, więc to wyżej to tylko pobożna teoria. ;) 

 

Dojrzewając coraz częściej sprawdzam na żywo. Energię na gdybanie zamieniam na morsowanie. Albo inne głupotki. a h... co ma być to będzie. Wskakuję do lodowatej wody. Może fajnie będzie?

 

Fajny wiersz. Podoba mi się. Bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • śliczny:P    czasami wystarczy powiedzieć "chodź" i pokaż mi, twoją cipkę ;) , zamiast zostać reżyserem i jedynym aktorem, jakiegoś marnego przedstawienia:) 
    • @wiedźma, dziękuję :)
    • chatGPT wygenerował mi taką satyrę o teściowej, poczekam na twoją wersję, przeważnie sympatycznej, teściowej :)    Teściowa nie jest osobą. Jest zjawiskiem granicznym, czymś pomiędzy prawem natury a przypisem do egzystencji. Pojawia się dokładnie tam, gdzie kończy się autonomia, a zaczyna interpretacja cudzych wyborów. Nie wchodzi do domu wnika w strukturę decyzji. Przestawia filiżanki nie dlatego, że trzeba, lecz by wykazać, że zawsze można inaczej, a skoro można, to trzeba wsadzić swój nos.   Jej spojrzenie nie jest spojrzeniem. To analiza ontologiczna obiadu: dlaczego rosół jest za słony i czy mógłby być bardziej przejrzysty.   W jej świecie wszystko ma potencjał korekty. Poduszki — do poprawy. Zupa — do doprawienia. Małżeństwo — do subtelnego przeformułowania w zdaniu zaczynającym się od: „ja na twoim miejscu…”. Nie mówi wprost. Operuje w trybie przypuszczającym, który z czasem przyjmuje formę konieczności. „Może byś…” brzmi jak propozycja, ale działa jak prawo grawitacji. jest strażniczką alternatywnego porządku rzeczy świata, w którym wszystko jest minimalnie lepsze, ale tylko wtedy, gdy robi się to jej sposobem.   Nie niszczy ona udoskonala aż do zaniku oryginału. A jednak jej obecność ma sens.   Nie krytykuje. Ona aktualizuje rzeczywistość do swojej wersji stabilnej. Każde „może byś” to patch, który instaluje się bez pytania o zgodę.   I co najciekawsze — jej świat działa. W nim wszystko ma swoje miejsce, tylko niekoniecznie twoje. Bo tylko w jej cieniu można naprawdę sprawdzić, czy wybór był własny, czy tylko chwilowo niepodważony i niepodważalny.    Jest nieśmiertelna,  nie jako osoba, lecz jako pytanie, które nigdy nie przestaje wracać: czy na pewno wiesz, co robisz?
    • Skomplikowana osobowość i artystyczna dusza sprawiają, że proste sprawy staja się mniej proste. Jak do tego kobieta jest niezwykła może dojść do jeszcze większego zapętlenia. Pozdrawiam, a wiersz podoba mi się. 
    • @A.Between Dziękuję. Czasem ze wspólnej rozmowy kilka zdań zostaje i skłania do refleksji.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...