Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam na łące stała, Jasia wyglądała,
Którego wojenka dziewczynie zabrała,
Tam na łące stała, cichutko płakała,
Gdy łzy wylewała śpiewała tak.

Wróć , wróć Jasiu kochany,
Wróć , wróć ulecz serca rany,
Wróć, wróć pókim ja młoda,
Wróć, wróć, wróć bo życia szkoda.

Jasiu na wojence dzielnie wojował,
Kraju swego bronił, siebie nie żałował.
Dla tej dziewczyny, co ją w sercu nosił,
Znoje, niewygody, wszelkie trudy znosił.

Wrócę ja do ciebie Maryś moja miła,
Wrócę ja do ciebie, żebyś nie wątpiła.
Wrócę ja do ciebie, wrócę o poranku,
Wrócę ja do ciebie, czekaj mnie na ganku.

I dotrzymał słowa , wrócił o poranku,
Tam go położyli, u jej stóp na ganku.
Wrócił ten bohater co bronił kraj drogi,
Wielką cenę poniósł, stracił obie nogi.

Jasiu mój najdroższy , Jasiu mój kochany,
Zaraz ja opatrzę wszystkie twoje rany,
Choć me oczy płaczą, serce się raduje,
Bo wróciłeś żywy, znów młodą się czuję.
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Kurde, zaraz mi Violetta usunie i ten wierszyk :// Jakie tam mistrzowskie :)
    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...