Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Gdyby kogoś interesowały moje ostatnie prace, zachęcam  i proszę o kontakt.

Dziękuję szczególnie osobom, które komentowały moje wiersze, zwłaszcza próby haiku na portalu.

 

 

 

I znów stopniał śnieg

-Szczecinek przebiśniegu
Sama śmietanka.

 

 

Pozdrawiam serdecznie,

AFf, Pi_ i inne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lipiec 2025:

 

 

 

 

a wcześniejsze:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tytuły moich książek:

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Agata
Ojejku!

Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
agata
liczę gniazda na niebie
Publikacja elektroniczna online - szczegóły nieokreślone

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
agata
stegosaurus i inne
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
Agata
Pi_
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
Agata
Kruca fuks — haiki
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
Agata
Dział Świadczeń Rodzinnych. Człowiek nielinearny
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
agata
et cetera
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
Agata
S ł a b e i n i e l i c z n e
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
Agata
S a m o t n e
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
agata
w samohaiku
Książka w miękkiej oprawie

 

Ridero IT Publishing spółka z o.o.
[email protected]
AGATA
m o k r a d ł o jak m o k r a d ł o
Książka w miękkiej oprawie

 

Agata Furczyk, Księżyc na wietrze

Agata Furczyk, Suplement

 

 

 ISBN 978-83-8431-699-3

Tytuł

Różne, ale nie próżne

Twórca

autor

Furczyk Agata

Wydanie

typ wydania

Wydanie

numer wydania

1

miejsce wydania

Kraków

Język

język publikacji

polski

Wydawca

imprint

Ridero IT Publishing

pełna nazwa wydawcy

Data

data wydania

2025-10-20

 

 

 

 

Edytowane przez wierszyki
tytuły (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Złożenie coś w książkę to zawsze jest jak pożegnanie. A tutaj prawie dwie naraz.

Dziękuję :-)

 

 

 

Oj, bardzo, bardzo Ci dziękuję, dobry pogodny duszku internetowy :-)

 

 

Dziękuję, Czarek.

Troszkę muszę dojść do siebie, dziękuję :-))

 

Pozdrawiam Przemku @Pan Ropuch i Iwonko @iwonaroma, dziękuję :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk To wiersz o przemocy subtelnej, codziennej takiej, która nie mówi wprost, ale zostawia chłód i ślad w głowie. To wykład o człowieku zawieszonym między chęcią bycia a lękiem przed oceną. Wszystko razem tworzy wizję  społecznego niepokoju, wzbogaconej pięknym neologizmem:)
    • @Proszalny To co płynie nas napędza. O tym myślę po lekturze.
    • @leszek piotr laskowski Czasem szklany sufit, czasem pustka czterech ścian.
    • Zmierzyłem bezkres oceanu  Ja tułacz, ja wygnaniec  Nieprzyjaciel, nietrwałego Edenu    Całuję ziemię ojczystą,  Choć ją przeklnąłem, rzekomo nieczystą….   Ja tułacz, ja wygnaniec wieczny  Moja przystań z tego samego prochu  Ulotna jak to ciało Więc, czy gdyby w proch wreszcie się przemieniło…. Czy ten tułacz, ten wygnaniec Zamknął na raz spokojnie w szkatułce czystego Eteru!   Gdyby tylko tak się stało….  Ale inną mi dało fatum Mojrę Czy też długa jej nić?  Czy krótka zatem? Nie odgadnę tego zawczasu, drżę jeszcze przed grobem!  Bogowie!    Głupi tułacz i wygnaniec,  Więc padnę na kolana wam!  Splotłem dawno białe ręce   Zmierzyłem bezkres oceanu  Ja tułacz, ja wygnaniec  Nieprzyjaciel, nietrwałego Edenu   Błagałem o pomyślną nić dla tej prządki  By mi plotła same cuda,  I wtedy gdy się niebo z chmurami ciemne rozszalało  Bure, mocną łzą o szybę uderzało    Ja tułacz, ja wygnaniec  Wieczny nieprzyjaciel nietrwałego Edenu    Tedy czułem twą opatrzność!  I wiedziałem, i wiedziało moje głupie serce!    Gdy się niebo rozszalało… złapałem was za ręce, Bogowie  A w te wiosnę ptaki latały nisko, samoloty latały nisko, nuciłem tę samą tkliwą piosnkę    O, Bogowie!  Rąk wam jeszcze nie składam do grobu,  Ani nóg, ani serca nie dam wam jeszcze w aloesowy liść!   Tylko nucę, nucę i nucę  Patrzę na niebo szukam - znak  Jeżeli powiesz, że tak…  To tak!    Ja wieczny tułacz Wieczny wygnaniec    Nie puściłem waszych rąk W głowie mam tą samą piosnkę Z dokładnością szła ona tak…   Zmierzyłem bezkres oceanu  Ja tułacz, ja wygnaniec  Nieprzyjaciel, nietrwałego Edenu   
    • @Migrena   Ukazujesz miłość jako potężny, kosmiczny i biologiczny żywioł. Balansujesz między czułą intymnością a obezwładniającą, spalającą obsesją, w której pragnienie drugiego człowieka staje się warunkiem przetrwania. To anatomia głodu, która daje życie, ale jednocześnie trawi je od środka.  Mocny i wspaniały tekst. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...