@lovej niewłaściwe użyłem słowa "side-effect", chodziło mi o następstwo - mogło to wprowadzić niezrozumienie - za co przepraszam.
W ogóle nie miałem na myśli różnicowania ludzi, z jakichkolwiek powodów.
Moje zdanie:
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
znaczy, innymi słowy: jak ma się miłość w sercu to jest się w stanie kochać każdego.
Ufam, że teraz bardziej precyzyjnie przekazałem, co mam na myśli.
@Myszolak
Czytam, że podmiot liryczny dokonał cięcia między własnym (wewnętrznym) światem, a tym 'rzeczywistym'. Wspomina, że być może nigdy nie było połączenia między tymi światami. I w to głównie nie mogę uwierzyć. W tą narrację 'ja kontra świat'. Bo ja to świat. Albo świat to projekcja mnie - wygląda tak, jak na niego patrzę.
I dlatego Saint-Exupéry, bo w "Ziemi...", ale i w "Nocnym locie" mamy sprzeciw wobec tego rozdarcia ja-świat. Bo co to znaczy 'świat'? To ci ludzie blisko i daleko.
Ten pilot tam leci nocą nad pustynią i jest sam w kokpicie, ale wie, że są inni ludzie, którzy czuwają nad jego lotem i to go nierozerwalnie z nimi wiąże.
-Chciałbym cię pocałować.
-A jaka jest przeszkoda?
……………………………………
-Wyjdziesz za mnie?
-Pytasz, czy się oświadczasz?
…………………………………….
-Kochasz mnie?
-Zacznij od siebie.
……………………………………..