Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mogłaś być

Natchnieniem mojej poezji

 

Mogłaś być

Iskrą która spowoduje wybuch

 

Mogłaś być

Słowami które zamienią się w czyny

 

Mogłaś być

Miłością która przynosi radość

(W moim sercu)

 

Mogłaś być ciepłym domem 

Które daje schronienie przed deszczem

 

Mogłaś być

Kimś bardzo ważnym w moim życiu

 

Mogłaś być

Mogłaś być...

Edytowane przez Poezja to życie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Poezja to życie Twój utwór wywołał we mnie pewną refleksję. Gdy słowa "mogłaś być" zamieniają się czasem szczęśliwie na "jesteś", taki stan niestety jest ulotny. Twórczość i rozwój człowieka potrzebują tęsknoty a tęsknota potrzebuje "mogłaś być" ewentualnie "byłaś". Temat na szczerą rozmowę z przyjacielem odmiennej płci.

Miło było poczytać i pomyśleć.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Stracony (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...