Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                     - dla Gabrysi

 

   - Przecież wciąż mnie kocha... - powtórzyłam, ocierając łzy po raz kolejny. Jak gdybym manifestowała. Jakbym rzucała urok na rzeczywistość, żeby jego uczucie do mnie trwało. Aby zawsze mnie rozumiał: teraz i w przyszłości. Żeby nie zmienił zamiarów wobec mnie. Aby większość jego myśli płynęła tak, jak płynie: ku mnie i wokół mnie. I żeby wydarzenia toczyły się sprzyjająco: dla niego i dla mnie. 

   - Co napiszesz mu więcej? - Ola zadała pytanie spokojnym głosem, wypowiadając powoli słowa. 

   - Wyjaśnię mu wszystko wprost i bez upiększeń - odpowiedziałam cicho, otarłszy łzy następny raz. - Gdzie jestem, dlaczego tu, a nie tam, gdzie miałam być. Przyznam się, że wiem o jego odwiedzinach. Zapytam, co u niego i czy wydał książkę. I... i... -zawahałam się.

   - I? - podjęła Ola odczekawszy, czy dopowiem rozpoczęte zdanie.

   - Na koniec podziękuję mu za zainteresowanie, aby moja wdzięczność była bardziej widoczną - dopowiedziałam. - I podkreślę, że to niebywałe. Żeby był pewien, iż oczekiwałam kontynuowania przezeń starań, chociaż napiszę to nie wprost.

   - To wygląda jak gierka... - przyjaciółka skrzywiła się lekko. 

   - Jest raczej kokieterią - zaprzeczyłam, spojrzawszy na  nią trochę z ukosa. - Takim przekrzywieniem głowy i wymownym spojrzeniem... o, tak właśnie - uczyniłam właściwy gest w jej stronę. - Ola, jestem przecież wiele od niego młodsza, ale mam już swoje doświadczenia. Wiem, że mnie kocha. Czuję to, bo odbieram jego energię. Ale chcę też zobaczyć jej uzewnętrznienia. Chcę być pewna także rozumem, nie tylko sercem i duszą.

   - One nie są tylko... - Ola popatrzyła na mnie wymownie. Zupełnie tak, jak ja na nią przed chwilą. 

   - Jestem pewna, że Michał jest w stanie ci to udowodnić - uśmiechnęła się. - A właściwie, że już to zrobił. Przecież przyjeżdżał z tej swojej Holandii i pytał o ciebie. Widocznie chciał tego, bo czy ktokolwiek go zmuszał? Jasne, iż nie. Przekazałam ci od niego prezent i życzenia, które stanowią kolejny dowód. Wreszcie... - przyjaciółka zawiesiła głos.

   - Wreszcie co? - teraz ja się uśmiechnęłam. Całkowicie pewna, że powie mi o czymś jeszcze bardziej miłym.

   - Wspomniał ci o listach? - zapytała.

 

   Voorhout, 24. Października 2024 

 

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zazdraszczam :) I do tego "Pisane na kolanie". Ech... Pozdrawiam :)
    • Ulubiłam sobie ciebie niechcący  jak się zdarza ulubić jedzonko, i choć wczoraj byłeś czarny duch nocny  dziś jaśniejesz od rana jak słonko.   Ulubiłam sobie ciebie przypadkiem  wpadłeś w ręce jak mały kwiatuszek, choć go miałam nadepnąć i odejść to od dzisiaj podlewać go muszę.   Ulubiłam sobie ciebie-wariactwo do lubienia to skora nie bywam, ale widać ktoś cię uszył na miarę no więc lubię i się czuję szczęśliwa.   Ulubiłam sobie ciebie na jutro  na pojutrze i na świata końcówkę, jeszcze nie wiesz, że gdy znikasz na krótko  to fundujesz mi ducha głodówkę.   Ulubilam sobie ciebie, cóż pocznę wpływu na to nijakiego już nie mam, niech no będzie tylko wreszcie owocnie ulubienie nie mija - tak  mniemam.   Czy ulubisz mnie trochę na chwilę ? Na dzień cały, na miesiąc, na wiecznosć? I zostawisz czas przeszły juz w tyle taką czuję zachłanną konieczność.     * z cyklu "Pisanie na kolanie".    
    • @Poet Ka   doświadczenie kontemplacyjne     modlitwa przestaje być rozmową z bogiem a   staje się powolnym wymazywaniem granicy między oddechem a nieskończonoscią    róża jest tylko  śladem po   tym czego język już nie potrafi nazwać   Twój wiersz tak mocno we mnie zagrał bo jest w nim coś z mojego własnego widzenia świata   to echo brzmi we mnie teraz   świetny wiersz:)    
    • @andrew   chwała Powstańcom
    • @Berenika97   Nika.   najstraszniejsze jest  to że historia nie zabija tu dziecka   od razu najpierw   odbiera mu niewinnosc i robi z niej narzędzie potem zszywa człowieka z powrotem w kształt przedmiotu jakby istnienie było tylko czymś co można rozpruć i ukryć w nim tajemnicę a potem przywrócić do milczenia   ta lalka na końcu nie jest już dzieckiem jest resztką człowieczenstwa   którego historia nie potrafi ocalić tylko zakonserwować      uff     bardzo mocny   intelektualnie cudowny   emocjonalnie przejmujący     Twój styl w służbie pamięci   czapki z głów Panowie i Panie tu się dzieje POEZJA      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...