Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bezimienność


Rekomendowane odpowiedzi

@andrew

 

Tak, myślę - że wzbogaci

Chociaż bywa, ją stracisz

Strata - właściwe to słowo? 

To historia pisana od nowa. 

 

**

Ładnie i płynnie pisana strofa 1-sza

I czekam... co będzie dalej. 

A tu zwalnia, zwalnia fabuła. 

"poznana... 

 zauroczy

 lub zwiedzie" 

 

I finał:

"zawsze wzbogaci" 

 

Czy parafrazując słowa piosenki

można napisać:

"Nie, nie żałuję... "

Przepiękna piosenka i unikalne wykonanie. 

 

Zauroczy - no tak - to zawsze. 

No a zwiedzie? 

Czy też ona wie co robi? 

Może nie chce, a lubi szkodzić. 

 

Szkodnik? 

Nie, myślę że

"Droczyciel"...

 

Już na stałe zagości w pamiętniku życia. 

 

T/

 

 

 

 

 

Edytowane przez TomaszT (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym pragmaci? Z czego to odmiana? 
    • Kołyby by dwa... da rybakom smok. Aby rada w dyby. Był - 'ok?  
    • Zebrane w człowieku emocje, nakładane na skórę... są jak maska, jak oczekiwany efekt albo jak wyraz "smaku", który się gdzieś, kiedyś urodził i do dziś trzeba go sączyć mlaskając z aprobatą lub niezadowoleniem. Przechadzają się takie zbiory, wśród innych ludzi stanowiących inne zbiory, będąc dopełnieniem, nie zapraszanym, ani specjalnie potrzebnym. Ot, społeczeństwo się integruje, coś zabiera, coś daje - każdy jego element, jaki by nie był – naturalny czy naturalizowany, z podrasowaną maską czy wdechem... Należy być czujnym, zawsze w gotowości, i oczywiście nie oceniać. A to akurat może być bardzo trudne. Patrzysz na kogoś i od razu w mózgu wysuwają ci się szufladki. Ta fryzura, oczy, buty, głos, zapach, sposób chodzenia... aż włącza się rozwiązanie – jak „...”, jak „..”. Z tego dookreślania rzadko wychodzi mieszanka iście Frankensteinowa, bo jednak coś przeważa. I zwykle nie wszystkie, ale dokładnie jedna szufladka wyjeżdża z impetem, jakby ją ktoś popychał od drugiej strony. Wypada z prowadnicy. Cała jej zawartość wysypuje się pod nogi i już nawet imię zdaję się sobie przypominasz tej osoby, którą przecież pierwszy raz w życiu widzisz na oczy, a którą twój mózg już poznał lata temu, przynajmniej tak mu się zdaje... Nie oceniać... zatrzymać się. Właśnie teraz sprawdzić dokładnie każdy element danego człowieka, sensownie zajmując swój umysł. To wszystko trwa tak długo, a przecież krótkie są spotkania z przypadkowymi przechodniami. Potem trzeba być zamyślonym... rozkładać na części człowieka, którego już nie ma na horyzoncie i jeszcze drugiego człowieka, którego już nie ma na horyzoncie znacznie dłużej. Wszystkie maski z nich pościągać, żeby dotrzeć do źródła problemu, nie czyjegoś problemu, ale własnego problemu, Zastanowić się - po co  przyszło takie przywołanie? Dlaczego właśnie dziś? Dlaczego właśnie teraz? Dlaczego...?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Jak jest dobrze, to nie trzeba psuć... zmiany zatem zbędne. Wiersz przyjemnie się  czyta i zostaje w pamięci. Pozdrawiam Adam
    • Nie zależy mi na bujnych wyrazach moje wiersze to nie kostki Rubika strofa prosta, szeroka, autostrada lepiej mnie domyka i lepiej zamyka...   Nie potrzebuję wymyślnych kolorów by na oścież pootwierać myśli za formy wyniosłe też dziękuję skacząc wzwyż nie biorę tyczki   Potrafię, wiem że potrafię do wiersza wlać całą przyrodę odkleić od mapy jeziora schować je wszystkie pod komodę sąsiadka z dołu musi dryfować pływać umiem, koło rzucę, pomogę   Wracając jednak do powagi do tego słowa co mnie niesie w czasach gdy to niewiele znaczy w godzinach gdzie każda - kieszeń w świecie cyfrowym i aplikacji gdzie ludzie zabunkrowani w domach pełni równości, miłości, tolerancji nie wiem gdzie siła w tych słowach w świecie gdzie poezja jest kurzem a czas jak wiemy odkurzaczem jestem sobie poetą a głowa mi puchnie od znaczeń
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...