Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

De profundis nad i pode mną
W całość mozolnie próbuję
Zmęczona w puzzle dręczącą grą
Złożyć na nowo ciało - duszę

Z nadłamanych gałązek snów,
oberwanych liści marzeń
z doświadczeń kolców,
spłowiałej wiary w lepszy dzień

Lecz w układance ciała mego
brak odkrywamy zdumieni
w sercu klocka pasującego
………………………………..
Ach, został w twojej kieszeni!

Opublikowano

Z góry liczę na nie-wdzięczność ;)
Nie wypowiadam się o ideologii i motywach - Pani młodopolska wola.

Ze względów formalnych wiersz nawałaby się do konkursu na kicz.
1. Składnia (rytm i rymy decydują o kolejności, drażniące inwersje - normalnie powinno być jakoś tak: zmęczona dręczącą grą w puzzle próbuję na nowo mozolnie złożyć w całość ciało - duszę); (ostatnia zwrotka to kuriozum składniowe ;)
2. Rymy (nie wszystkie udane, duże niebezpieczeństwo przy jednozgłoskowych /mn_ą - gr_ą/, jeszcze większe z akcentami przy: snów - kolców)
3. Metafory ("nadłamana gałązka snów" - dlaczego nadłamana? sen rosnący jak gałązka - to da się pojąć); (układanka ciała - pomijam, że dostanie Pani uwagi typu: "znowu dopełnienie" - można to rozumieć dość frywolnie także, a chyba nie o to chodziło? ;)
4. Semantyka ("spłowiała wiara w lepszy dzień" - zarówno 'spłowiała wiara', jak i 'lepszy dzień' były po wielekroć już używane, Pani wiersz pretenduje do miana poezji 'głębokiej', a używa wytartych określeń?)

Coś w tym jednak jest. Pomysł, zamysł kompozycyjny. Chyba nawet poczucie humoru?
;)
pzdr. b

Opublikowano

Widzę, że komentuje mnie profesjonalista składniowo-leksykalny :) Miło mi. Przyznaje sie do winy, jeśli chodzi o wymogi formalne, w końcu ciągle się uczymy. Zaskoczył mnie pan "moją mlodopolską wolą" :) Spróbuję popodukować jakieś ciekawsze metafory, ale nie zgodzę się z pana zastrzeżeniem co do nadłamanej gałązki snów. W moim zamyśle człowiek zdrowy na ciele i duszy tworzy jakąś całość, niczym drzewo (ma korzenie, konar, gałęzie i gałązki). Zastosowane zdrobnienie ma wskazywać na wątłość, przemijalność, kruchość ludzkich snów, rozumianych również w znaczeniu marzeń, idei, wartości. Owe gałązki nadłamane biegiem czasu i nieprzewidywalnością losu, ale fakt, że nie są złamane, może równocześnie dodawać otuchy, jak i oznaczać istnienie reminiscencji tych snów w życiu pozbawionym wartości, a więc wielki ból wspomnień. Dlatego uważam, że ta metafora byla przeze mnie naprawdę przemyślana i będę jej bronić :)
I owszem ostatnia zwrotka miala przesyłać nieco gorzkiego humoru przez łzy.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Przyznaję się, że lubie rymy i niechętnie z nich rezygnuję, dokonalam wiec kilku nielicznych przeróbek:

De profundis nad i pode mną
Zmęczona dręczącą w puzzle grą
W całość mozolnie próbuję
Złożyć na nowo ciało – duszę

Z nadłamanych gałązek snów,
z doświadczeń kolców,
oberwanych liści marzeń
i złachmanialej wiary w zieleń

Lecz w układance ciała mego
w sercu klocka pasującego
brak odkrywamy zdumieni
………………………………..
Ach, został w twojej kieszeni!

Na razie jestem na świeżo, jutro orzekne, czy kopletnie się to nie nadaję i wtedy zmienię to na wiersz wolny z mozliwym zachowaniem treści, z którą juz się zaprzyjaźniłam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka ... obiecana ziemia czeka na każdego wystarczy w życiu robić coś dobrego    każdy dzień darem chrońmy przed pożarem  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • Przemoc jest wszędzie, tylko nie w twoim domu czeka, ale o swojej obecności nie mówi nikomu Stoi z boku, starannie rozpracowując twój pokój Gdy zejdziesz w nocy, po szklankę wody, ona dotrzyma ci kroku   Czasami czuję się jak ghul lub wilkołak, jeszcze kiedy indziej jak wampir Niby jestem umarły, ale jeszcze da się mnie zabić I co poradzić? Jestem jak Surt, tylko spróbuj mnie zgasić   Jestem jak zombie pod wpływem laleczki vodoo Kiedy chcą, mogą mnie kontrolować bez trudu Każda napotkana kobieta, mnie nawiedza jak sukkub bez słów, wplatając ślubny welon do moich nędznych snów   Niby wszystko się świeci, ale to skorpionów pełna plaża Każdy by cię tu najchętniej pożarł, jak Wendigo, chupacabra, albo Rakshasa  To, że jesteś w łonie nie oznacza, że się urodzisz, jak przemawia Asuang   Krew we śniegu, wygląda pięknie jak Japonia Ale, gdy wychodzi Onryō, lub nukekubi chyba lepiej się schować Nim cię świtezianka wciągnie do swojego jeziora
    • @Leszczym   Bardzo dziękuję!  ßerdecznie pozdrawiam. :)))  @karenka   Bardzo dziękuję!    Właśnie o to chodziło, żeby nie powiedzieć za dużo, a mimo to żeby coś zostało.:) Serdecznie pozdrawiam. :)  @LessLove   Bardzo dziękuję!  Właśnie ten mechanizm - zagrożenie, które nie krzyczy, tylko podmywa  był sercem tego tekstu. Cieszę się, że tak to odczytałeś. Serdecznie pozdrawiam! :) @andrew   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za wierszyk. To "aby..." uzupełnię tak:  aby  usunąć trujące bluszcze ze swojego życia. Pozdrawiam serdecznie!   @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, również staram się takich unikać. Kiedyś zrobił na mnie duże wrażenie film "Trujący bluszcz". :)  Serdecznie pozdrawiam. :)
    • Wmyślona żona, też może być kochanka,  a tych nawet więcej, a że są bezkosztowe, więc i może być ich więcej. Teraz AI pomoże taką wirtualną zaprojektować, więc można potem pokazywać jako własną kochankę. Pozdrawiam
    • @marekg wiersz traktuje o tym, że warto w życiu się zatrzymać i popatrzeć na nie z dystansem. Podoba mi się merafora poetów wędrujących między wierszami...Takie wędrówki lubię i ja:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...