Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie ma dobrego czasu 

miłość przesuwa w podziemia

moją przestrzeń 

 

chciałam cię zatopić 

powracasz bólem głowy

opuchlizną powiek 

 

przedarłam krew tlenem 

zabrzęczało scentrowane koło 

cierpienie zwietrzyło

najsmutniejsze nie

 

z każdym oddechem

wychodzisz głębiej 

narzecze ciał bez

 

słów 

 

 

 

Opublikowano

@Somalija u ciebie życie dalej trwa:) kupiłam sobie dwie takich samych par regarde le ciel , śliczne, zgrabne, skórka albo kozia albo jagnięca:) świetna marka, kupiłam tak tanio, że trzecie kupię. I mam czapeczkę białą z massimo:) jesień mi niestraszna:)

Opublikowano

@Somalija no to ja mam poczucie, że mam się w co ubrać:) tak jak wiersze wybieram ubrania :) wszystko kapsułowe mam i to co lubię nosić:)

Ja świadomie żyję, jem tylko zdrowe jedzenie, dzisiaj mam sałatkę, owoce, ogórkową zupę, piję kolagen, biorę na włosy skrzyp z ziołami, na wieczór piję ziołową herbatkę, kwasy omega i jestem zdrowa ogólnie, mam poczucie większej szczęśliwości. Karmię się też Bogiem. Sobie też poćwiczę w domku. Żyję w harmonii z długowiecznym życiem. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius trochę lepiej, przynajmniej nie boli głowa :) jadę nad morze:)
    • @violetta Na wirusy to chyba nie bardzo cokolwiek pomaga, bo one nie są żywe tak jak bakterie. Może tylko żeby się nie namnażały. Może będzie już lepiej. 
    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej   daleko   dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...