Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Amber

Amber

Dłonie artysty, lekkie jak piórka,
Płyną klawiszami, kiedy mówią.

Dźwięki brylanty, w przestrzeń rzucane,
Z rękawów muzyka, światłość przenika.

Głosy zgrane, na sali cisza,
Kaszel jednej pani, deszczu kropelką.


Chmurnie wybiega, drzwi są zamknięte,
Oczy ciekawe, lecz ona — zgięta.

Być albo nie być, z cichości wynika,
Ustąpić miejsca — w artyście muzyka.

Amber

Amber

Dłonie artysty, lekkie jak piórka,
Płyną klawiszami, kiedy mówią.

Dźwięki brylanty, w przestrzeń rzucane,
Z rękawów muzyka, światłość przenika.

Głosy zgrane, na sali cisza,
Kaszel jednej pani, deszczu kroplą.

Chmurnie wybiegła, drzwi są zamknięte,
Oczy ciekawe, lecz ona — zgięta.

Być albo nie być, z cichości wynika,
Ustąpić miejsca — w artyście muzyka.

Amber

Amber

Dłonie artysty, lekkie jak piórka,
Płyną klawiszami, kiedy mówią.

Dźwięki brylanty, w przestrzeń rzucane,
W rękach muzyka, światłość przenika.

Głosy zabrane, na sali cisza,
Kaszel jednej pani, deszczu kroplą.

Chmurnie wybiega, drzwi są zamknięte,
Oczy ciekawe, lecz ona — skryta.

Być i nie być, w cichości marzenie,
Ustąp miejsca — artyście na scenie.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...