Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Dagmara Gądek

 

Tak, jestem ofiarą systemu: kilka lat temu zostałem bezprawnie wyrzucony na warszawską kostkę brukową przez Hannę Gronkiewicz-Waltz za pośrednictwem Administracji "Pod Kopcem", komornika sądowego Olgi Rogalskiej-Karakuli, radcy prawnego Andrzeja Kalińskigo, protokolanta Aleksandry Zawadzkiej i sędzi Agaty Puż, trzy lata walczyłem o należny prawnie lokal socjalny i teraz - to ja - jako zwycięzca stawiam warunki, dodam: ostatnio pokonałem kolejnego komornika sądowego - Agnieszkę Mróz - poszło o mandat z jazdę na gapę - zawiadomienie otrzymałem po szesnastu latach (w sensie prawnym: po dziesięciu latach te marne trzysta złotych już dawno temu powinno być umorzone) - wszystko tutaj opisałem, ofiara to ze swojej definicji osoba atakowana, prześladowana i wykorzystywana - gnębiona, niestety: stosuję samoobronę i odpowiadam - niszczę w samym zarodku wrogów (to nie jest mściwość - zemsta, tylko: prawidłowy odruch w celu przetrwania - instynkt), wiem: w dalszej kolejności wróg będzie odwracał kota ogonem - zgrywał ofiarę, jęczał i błagał o wybaczenie - to nic innego jak podwójna moralność - charakterystyczna dla sekt monoteistycznych (judaizmu, chrześcijaństwa i islamu), także: pracowników zawodowych na wysokich stanowiskach - niby czym jest życie prywatne, zawodowe i publiczne - potrójną moralnością? I dodam jeszcze: napisałem również wiersz po włosku - odpowiedziałem komuś bardzo dosadnie!

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Dagmara Gądek

 

Tak przy okazji: po raz kolejny powtarzam - przyciągam różne istoty, ostatnio: biedronki, koty, pszczoły, jaskółki i dziś do mnie przyleciał na parapet młody wróbelek (samiec: u ptaków to samce mają piękniejsze upierzenia) - był głodny, więc: położyłem na parapet kromkę chleba - następnym razem pewnie zje, zresztą: wróble w Warszawie giną - w zastraszającym tempie... Nie wspominając już o tym, iż przyciągam do siebie samego dzieci i młodzież... Może pani sama sprawdzić - każda żywa istota coś symbolizuje...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Dagmara Gądek

 

Nie potrzebuję żadnego współczucia, otóż to: było i minęło - nie można mi pozwolić normalnie żyć? Po co inni grzebią w cudzej przeszłości? Powtarzam po raz setny: nie będę zaczynał wszystko od samego początku - to jest praktyka błędnego koła - śmiertelna rutyna, wszystko tutaj opisałem, patrz: "Świątynia Wiedzy" i polecam - również: "Wyrywek mądrości" i to jest mój drugi adres zamieszkania: Konduktorska, wcześniej mieszkałem od samego urodzenia na Czerniakowskiej, a na świat przeszedłem na Madalińskiego, dalej: kiedy przez blisko pięć lat byłem osobą nielegalnie bezdomną - trzeba było skorzystać z okazji i wziąć mnie pod dach, teraz jest już za późno: dzięki trzyletniej walce o należny prawnie lokal socjalny - otrzymałem najem lokalu socjalnego na pięć lat, pani pewnie zaproponuje mi powrót do punktu wyjścia - powrót do hierarchicznego dołu, tak? Była Świątynia Wiedzy na Czerniakowskiej, więc: zbudowałem Akademię Wolnego Seksu na Konduktorskiej, proste i logiczne?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Dagmara Gądek

 

Lokal socjalny - lokal przeznaczony dla osób bezdomnych lub nie mających możliwości utrzymać mieszkania samodzielnie z powodu ubóstwa, będący przedmiotem umowy najmu socjalnego.

 

W Polsce pojęcie i zasady zawierania umowy najmu socjalnego reguluje ustawa z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu Cywilnego. Art. 22 tej ustawy definiuje przedmiot umowy najmu socjalnego jako lokal nadający się do zamieszkania ze względu na wyposażenie i stan techniczny. Może on mieć niższy standard.

 

Obowiązek zawarcia umowy najmu socjalnego spoczywa na gminie. Lokal będący przedmiotem umowy najmu socjalnego powinien mieć łączną powierzchnię pokojów co najmniej 10 m², jeżeli ma być zamieszkiwany przez jedną osobę. Dla kilku osób łączna powierzchnia pokojów powinna wynosić co najmniej 5 m² na osobę.

 

W wyroku eksmisyjnym sąd orzeka o prawie do zawarcia umowy najmu socjalnego, kierując się przesłankami art. 14 ustawy. Do czasu zawarcia tej umowy nie można dokonać eksmisji z dotychczasowego lokalu.

 

Szczegółowe regulacje dotyczące umowy najmu socjalnego zawiera rozdział 4 przedmiotowej ustawy (art. 22, 23 i 25).

 

Źródło: Wikipedia 

 

Komentarz odautorski: według tak zwanej Temidy - lokal socjalny mi nie przysługiwał, a jednak - otrzymałem, poza tym: jestem osobą niesłyszącą, posiadam umiarkowany stopień niepełnosprawności, słuch straciłem po operacji na nosie (szyba na mnie spadła), prawdopodobnie przez źle użytą narkozę, tak więc: posiadam nabytą niepełnosprawność. Ustawa Zasadnicza - Konstytucja Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej - Najwyższa Ustawa - zabrania przeprowadzania eksmisji wobec samotnych matek, osób w podeszłym wieku i osób niepełnosprawnych, więc? Zostałem "eksmitowany" gdzieś na warszawskie zadupie na Ochocie do robotniczego hostelu (barak), de facto: zostałem bezprawnie wyrzucony na warszawską kostkę brukową i tym samym przez blisko pięć lat byłem osobą nielegalnie bezdomną, kończąc: od trzech lat mam już mieszkanie - umowę najmu lokalu socjalnego i póki mam umowę - ono jest moje, więcej informacji znajdzie pani w komentarzach pod moim wierszem - "Duch" i dziękuję za rozmowę.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
  • 4 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...