Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

,, Pana łaska oraz odkupienie,,

           Ps 130 

 

kolejny raz się zgubiłem 

tak nazywam swoje winy 

spoglądam wokół czy nikt nie widzi 

mnie nagiego w tej smutnej prawdzie 

i przed Tobą się wstydzę 

 

to chyba trochę za mało 

 

czy jest w człowieku tyle siły 

aby żyć w prawości bez Ciebie 

sumienie nie raz napomina 

a nawet krzyczy bezowocnie 

 

tylko gdy dotyka mnie krzywda 

widzę Cię blisko a potem... 

dalej płynę z prądem 

z pretensjami do świata 

 

Panie Boże spraw abym miał siłę 

żyć w Twoim świetle 

 

wiem… 

sam muszę wybrać 

 

6.2024 andrew

Niedziela, dzień Pański

Opublikowano

Bardzo osobisty, mocny i... mądry.

Miewam bardzo podobne odczucia i przemyślenia.

Nie wiem, cóż więcej mogłabym napisać, chyba tyle,

że biorę sobie ten wiersz do serca i pamięci.

 

Serdeczności zostawiam

 

Deo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wieczorem ślepną oczy domów i mały tranzystor na nocnej szafce staje się świętym centrum wszechświata, nadaje ewangelię reklam, katastrofę i ciszę, kiedy leżę jak Jonasz w brzuchu wieloryba.   Ciemność podchodzi coraz bliżej, pełznie listwą przypodłogową, wchodzi przez szpary pod drzwiami, przykleja do szyb: świetliki w popiele nieba, światła samochodu, lśnienie meteoru z miasta do miasta, niewidzialna dłoń przemyka po ścianach.   Wyłączam radio. Biały szum zostaje chwilę, jak mleczna droga dla duchów reklam.   Postacie, które wymyśliłem za dnia szewc z ognia, kobieta z betonu,  chłopiec z cieniem w kieszeni układają się w moim oddechu, odnajdują spokój, milkną, znika niebo.   Zasypiam i jestem po drugiej stronie gdzie jest taki sam dom jak mój, taki sam ja, ta sama lampka nocna, ta sama samotność w brzuchu wieloryba, który połknął Jonasza, bo Jonasz chciał uciec.   Uciekam każdego dnia. W tramwaju, w sklepie, w wiadomościach o wojnie, w przeglądaniu internetu, w modlitwie, w kawie, w patrzeniu na ludzi bez imion.   Uciekam ale jeszcze nie wiem, przed czym. Jeszcze nie spotkałem mojego przeznaczenia. Może ono też ucieka. Może śpi po drugiej stronie radia.    
    • @Toyer to prawda poezja nie umiera. Ona czasami " chowa się" po kątach, aby wyłonić się w odpowiednim czasie. Kto będzie chciał, drogę do niej zawsze znajdzie:)
    • @A.Between urokliwy   wypada lekko dalej pisać  zawrzeć emocji całą moc niech się czytelnik podomyśla i pozazdrości bo jest co :)))
    • @Czarek Płatak czyli innymi słowy " punkt widzenia zależy od punktu siedzenia":)  Swietnie ujęta chwila w kadrze na dwa spojrzenia. I tak naprawdę nie wiadomo komu współczuć, bo i dziecko, i dorosły ma przed sobą życiowe "wyzwania", które musi jakoś ogarnąć niezależnie od ilości pozostałego czasu...Pozdrawiam Czarku!
    • Wiele pytań pojawia się, gdy twoje serce się cięższy pod nocami, które wloką się powoli jak węże, podczas gdy wspominam to marcowe popołudnie, leżąc na naszych ciałach, gdy cię zapytałem: «Czy tak bardzo we mnie wątpiłeś…?»   To sześć miesięcy, siedem, osiem, rok — jak ułamek czasu — wieczność uczuć, która mogłaby mnie uzbrojić przeciwko twojemu powiedzeniu, że moje słowa są jedyne, które cię ratują, a jednak ta nadmierna radość, którą mogliśmy dzielić między Rzymem i Florencją w sierpniu, teraz wydaje mi się pusta bez ciebie.   Zawsze starałem się budować światło, nawet gdy niebo było szare i miałem nadzieję na burzę moich nigdy niespełnionych marzeń: nasza wspólna choroba inaczej się nazywa szukanie dróg i wymówek, aby być myślą twojego ciała nieodłączną od mojego.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...