Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Nie ma jak uciec przed światem wielkich idei, które ostatnio w dodatku zgłupiozmądrzały, choć są jeszcze tutaj tacy, którzy tego próbują. Te wielkie idee z czasem i z wiekiem absorbują coraz bardziej te wszystkie skrawki twoich myśli. I nie myśl sobie, że znajdziesz w nich jakąś jednoznaczną odpowiedź. Nasze skrawki myśli łączą je w skomplikowane sofizmaty, które w ogóle z zewnątrz i z jasną głową trudno jest pojąć. I spokojnie, możesz mi w tym zaufać, bo widziałem już swoje, że na swojej drodze spotkasz nie raz i nie dwa naprawdę dużych sofizmatyków, którzy w sposób nawet nieuświadomiony choć słuszny poproszą cię o drogi pakiet cierpliwości i wyrozumiałości. Często w przyrodzie występuje również interesujące zjawisko odpowiedzi sofizmatami na sofizmat i występujące z tego faktu niemałe nieporozumienie. Zdarza się nawet, że sofizmatycy, którzy owszem nimi są tylko z innej dziedziny, potrafią umiejętnie relacjonować kłótnię sofizmatyka z sofizmatykiem, co rodzi określone konsekwencje i powoduje niemały ból głowy u odbiorcy takiej relacji. Inna sprawa, że najlepsze imprezy odbywają się tutaj w knajpach sofizmatyków. Idziesz na taką i zaczynasz tańcować słowem i wręcz podrywasz na lansowane tam sofizmaty, co powoduje, że wcale a wcale nie tracisz czasu na przygotowanie i przemyślenie odpowiedniej gadki. Musisz się tylko bardzo pilnować aby podczas tłumaczenia zawiłości modnego sofizmatu nie skrzywić się ponad miarę, co drugą osobę może nawet spłoszyć, bo ona od początku przecież bardzo chce wierzyć w prezentowany przez ciebie sofizmat, a ty masz za zadanie tylko odpowiednio go zrelacjonować. Zdarzyć się też może, że gdzieś obok was usiądą piękni nastoletni i wysnują z podsłuchanej waszej niebywale najważniejszej dyskusji całą plantację wyśmiechu, co zresztą najprawdopodobniej poznasz po ich rozśmieszonych oczach. W takiej sytuacji nawet próba obrony przez ciebie prezentowanego sofizmatu wobec powyższych może zostać cokolwiek słusznie odebrana za działania odbiegające od normy. Z drugiej jednak strony w tym świecie wciąż nie wystarczającej rozwagi i rozsądku uwielbiamy wszyscy naginać normy pod sofizmaty, więc nie ma aż tak dużego znaczenia przejmowanie się tutaj ponad miarę normą. 

 

 

Warszawa – Stegny, 10.03.2024r.

 

 

 

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I tak też można, a tak przy okazji: jak się pani spało?   Łukasz Jasiński 
    • Ten tekst akurat pani dobrze wyszedł, a czytam tak:   Płakałam w nocy, nie słyszał mnie, unikał spojrzenia - nie chciał widzieć   miłości, a każdy płacz i każdy oddech  był tylko o nim i jęki moje pieśnią    pochwalną - zagrzmiały i przerażał  mnie - jego kamienny spokój - nocny,   już byłam dla niego wspomnieniem, fotografią - poszarpaną fatamorganą...   Mam nadzieję, iż zniknęła u pani samotność...   Łukasz Jasiński 
    • Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka, za długo się nie rozgadam. Co tam, orzechy łupisz lub inne wciąż o ogrodach kwietniowych sadach.   Jeszcze za rękę, magnolia, chłopiec z gitarą na plecach. Z miniatur zamek tak jak był stary fiołkowym runem przy Lelewela.   Spokojne to, co umyka — koci ślad muska parapet. Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkanie drzewa jakby czas statków do dobrych planet.         ***   zaopatrzeni na dzień śniadaniowych płatków w nowych sześć strun                    
    • @Sylwester_Lasota Ładnie dziękuję:-) Pozdrawiam również

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • To tak jak w tej rymowance...   Umarłe motyle systemu   Ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   oni: zamordowali ich - wolność, pozostała tylko piosenka ta i ta i ta, oni: zamordowali ich - wolność,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję...   Łukasz Jasiński (lipiec 2018)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...