Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To jeż didżej - ot.

 

Niż? Dżin...

A na niż - dżin, Ana.

 

Ma menadżera dane; nad ar - eż - dane mam.

 

Jad? O, dżungla... i alg - nuż - dodaj.

 

Ini waż dar, a hama maharadża wini.

 

Matoł zmiażdża im zło tam.

 

O, baba dżaga bagaż da, babo!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez _M_arianna_ (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ... bardzo intrygujący fragment.    .... to.. zawsze... bardzo kuszące, pomimo mroku w treści. Już nie cytuję więcej... Ciekawe jest to, że gdy już.. prawie przy niej.. lampa naftowa gasnie. ... podobno.. przeciwieństwa, przyciągają się. Ciekawa opowieść... jak z bajki, ze snu... Pozdrawiam.
    • @Berenika97 Tak, coś w tym stylu podejrzewałem. Dziękuję!
    • @Agatka Nie mnie oceniać czy Twój wiersz ma potencjał (do czego?). Ale mogę się podzielić paroma refleksjami. Po pierwsze, zastanawiam się czy istnieją 'złe emocje'. Psychologia rozwojowa wskazuje na przykład, że mówienie o gniewie i złości w ten sposób (zakazane emocje, złe emocje...) sprawia, że dziecko zaczyna je wypierać zamiast wyrażać w konstruktywny sposób, więc wykształca nieefektywne sposoby radzenia sobie z nimi.  Nie wiem też czy taki gniew się 'stosuje'. On się raczej 'pojawia'. Piszesz o emocjach. W wierszach chyba lepiej sprawdza się mówienie obrazami, ujmowanie pojęć, zdarzeń, emocji w nieoczywiste frazy... Technicznie możnaby też popracować - zastanowić się może nad podziałem na strofy, stylistycznie sprawdzić czy wszystko zgrywa... Proszę, traktuj moje uwagi jako sugestie amatora.  
    • @Migrena   Przedstawiłeś świetną interpretację wiersza. I cóż można dodać?   Jest to tekst  o próbie odnalezienia drugiego człowieka w betonowej matni. Dzięki personifikacji miasto żyje, ale jest to życie chore. A budowa ulic (wykopaliska pod kable czy rury) jest porównana do rozcinania brzucha nożem. Bliskość dwojga ludzi, która jest brutalna, ale  znajduje  szczelinę na istnienie.  Mówisz wprost - "To nie jest czułość. To odruch przetrwania". Więc tylko przez intensywność są w stanie poczuć, że żyją. Ciało drugiego człowieka jest jedynym miejscem, które nie jest jeszcze martwe. Ich spotkanie to "kabel bez izolacji" - to bolesne, niebezpieczne, ale daje energię. Bohaterowie uprawiają seks w zaułku, bo boją się, że świt ich "wymaże". Istnieją tylko tu i teraz.    Mocny tekst, dużo oryginalnych metafor, świetny!  @Poet Ka   Przeprowadziliscie bardzo ciekawą rozmowę - gratuluję, że w większości merytoryczną. :)  Twój odbiór tekstu bardzo mnie zainteresował. 
    • @hollow man Aż tak?Ja jestem introwertykiem i nie lubię większości ludzi

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale jednak czasem przydaje się towarzystwo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...