Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wielceś mi ubrudziła chustki w gnoju moim
Moją drogą koszulkę – tym dojeniem swoim
Pełno plam, a jakoby nikogo to bydło...
Ciesz się , że z żłoba niewiele upiło
I za wszystkich umyłaś, za wszystkich uprałaś
Wszystkieś w stajni kąciki zawżdy posprzątała
Nie dopuść, by ktoś tu musiał za cię pracować
Nie będziesz już nigdy drogie ciuchy mi psować!
To tego, to owego zręcznie obłapiając
Uchodziło ci. Mawiasz: „Robota nie zając”
Teraz to się skończyło, lanie będzie w domu
Nie masz premijki, nie dasz rozbierać się nikomu
Z każdego kąta smutek człowieka ujmuje
A nozdrze kiej pociechy darmo wywąchuje

Opublikowano

Mam dylemat :-|
No bo ciekawy temat.
Tyle że smutno mi, że czerpiesz
z wiersza żałobnego i przekształcasz
go w żart. Może nie dla wszystkich
to problem, dla mnie jednak tak.
Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby cierpienie
Ojca po stracie córki było podstawą
do stworzenie wiersza dowcipnego.

Mówcie mi, że jestem staromodna :-)
Pewnie jestem ;-)

Dziuńka

Peace

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny To wolna interpretacja. Zacznijmy od tego - skąd Pan wie, że autorowi chodziło o piękno? Przypomnę:  Nigdy nie przerobiłem. Siedem lat gniłem Pijąc swoją własną krew. Nie wiemy czego poeta "nie przerobił". "Gnił" w więzieniu, czy był literacko bezpłodny? Pił "swoją krew"? Pewnie jakaś przenośnia albo parabola. Ale to tylko autor może wiedzieć. 
    • 61. Fenicjanka (narrator: Agrianin) 1. Pachniała potem i żywicą – jak lasy mego dzieciństwa. 2. Mówiła po naszemu nieźle – „chcesz umrzeć?” – spytała, śmiejąc się. 3. Jej piersi miały konsystencję błota po ulewie. 4. Opium paliła z cynowego naczynia – ucząc mnie znikać. 5. Dym był gorzki – jakby płonęły moje sny. 6. Zobaczyłem brata idącego przez ogień – nie zatrzymałem go. 7. Wtedy płakałem z taką siłą, że drżały ściany namiotu. 8. Rano jej nie było – został zapach popiołu i moneta.   cdn.
    • Jada Gina bób Ani? Gadaj!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło mi że moje wiersze są subtelne - staram się by w moich wierszach               czytający znalazł to coś co ma cieszyć by nie nudziły - serdecznie ci               dziękuję za ową świeżość i młodość  -                                                                                    Pzdr.serdecdcznie.   Witam - ale piękne owe piękne - dziękuję -                                                                               Pzdr.uśmiechem. Witaj - twój komentarz pod wierszem to coś co mnie cieszy - dziękuję -                                                                                            Pzdr.zadowoleniem.                                                                                                      Witaj - miło że tak widzisz ten wiersz - a to mnie cieszy -                                                                                                     Pzdr. @Lucienne - @KOBIETA - serdecznie dziękuję - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...