Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjdą deszcze łagodne i ziemia zapachnie,
Krąg jaskółek trzepocząc skrzydła rozmachnie;

 

I będą żaby nocą w stawie śpiewające,
I dzikie śliwy skąpane w bieli drżącej;

 

Rudziki w strojach z pierzastego płomienia 
Wygwiżdżą swe kaprysy z niskiego ogrodzenia

 

I nie będzie się wiedzieć o wojnie, nie będzie
Się dbać kto i co i na kim zdobędzie.

 

Nikt się nie przejmie, ni drzewo ni ptak,
Że ludzkość wyginie doszczętnie tak;

 

I Wiosna sama, gdy o świecie się zbudzi 
Ledwie zauważy, że już nie ma ludzi.

 

I Sara (pisała to o I WS i to wtedy miało sens, ale przekładając słuchałem muzyki z Oppenheimera i zrobiło mi się jakoś niewyraźnie. Chyba podbiliśmy stawkę):

There will come soft rains and the smell of the ground,
And swallows circling with their shimmering sound;

 

And frogs in the pools singing at night,
And wild plum trees in tremulous white;

 

Robins will wear their feathery fire,
Whistling their whims on a low fence-wire;

 

And not one will know of the war, not one
Will care at last when it is done.

 

Not one would mind, neither bird nor tree
If mankind perished utterly;

 

And Spring herself, when she woke at dawn
Would scarcely know that we were gone.
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Piękna myśl o tym, że odwaga to nie tylko uchylenie drzwi, ale przekroczenie progu. Podoba mi się ruch od "rozmyślania" do "smakowania" - od myśli do doświadczenia. I ten koniec- spotkanie siebie takim, o jakim się marzy - bardzo trafnie oddaje sens prawdziwej śmiałości.
    • słuchaj! nie mogę cię  posiąść zwykłą przemocą  więc wejdę przez uszy w trelach godowych stopniowo snując opowieść uśpię twą czujność      /Refren/ granica to skóra  nie daj się ranić  zostań moim agentem  sługą wierną komórka razem wzniesiemy świat bez granic razem nic nas nie zdoła zranić    patrz! niezdolny drzwiami  przez okna oczu wejdę  w liturgicznej szacie unosząc świętość przed którą w poczuciu  wspólnoty klękniesz    i dotknij! na fresku w starej świątyni  obudzę się w tobie cyfrowym strumieniem popłynę z mózgu do węzłów chłonnych systemu do źródeł tej opowieści      /outro/   byłem łowcą  jestem owcą 
    • @Leszek Piotr Laskowski   Piękne wspomnienie napisane z ogromnym wyczuciem klimatu tamtych lat. Wyobraźnia 6-latka nie miała granic! Opis tworzenia potwora z zębatki i siodełka oraz leżenia pół metra od pędzących aut ukazuje, jak kiedyś wyglądało dzieciństwo - zero ekranów, za to pełna wolność i odrobina ryzyka! Ta dziecięca samowolka, która dzisiejszych rodziców przyprawiłaby o zawał -to coś niesamowitego! Z przyjemnością przeczytałam - świetny rym!
    • @wiedźma   Bardzo nastrojowy wiersz. Ujęło mnie to niezwykle intymne spojrzenie na morze - jak na  łagodnego powiernika. Fraza "Szumi ci do ucha , To czego nie powiedziano"  - piękny obraz.  Czuć w tym tekście wieczorny spokój i zatrzymane ciepło.   Zamiast pocztówkowego krajobrazu jest tu bardzo kameralna, niemal szeptana przestrzeń.  Piękna, wyciszająca liryka. 
    • w ścianie jest okno w oknie widać szuwary  przez okno wpadły muchy  za nimi komary  urok lata prysł  gdy niewiastę osy  żądłami potraktowali   wpadły na imprezę  przy świetle żarówki  ściany nadal pozostały białe  okno zamknięte muchy wybite et etc
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...