Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Faktycznie bardzo ładny.

A w oceanie za zimno?

 

To dobrze.

Ci z południa już tacy są, Anglicy zresztą też i pewnie jak zwykle pijani na wakacjach.

 

Może ich nie wpuszczają, bo kiedyś to wszędzie ich było pełno.

Albo zbiednieli i ich nie stać.

 

W sumie to poza sezonem jest obecnie to i tak spokojniej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nagość nagością, ta szybko się nudzi, ale z doświadczenia wiem, że w takich miejscach można spotkać fajnych otwartych na kontakty ludzi i to jest główna zaleta tego środowiska.

Tak przynajmniej było kiedyś, a jak obecnie jest to nie wiem.

 

To miło, że się podobasz.

Opublikowano

@Rafael Marius jak ja tutaj odżyłam, moja cera jest tak nawilżona od papai i jedzenia ryb i owoców morza i słońca, tutaj działają witaminy i kwasy omega :) dzisiaj zrobiłam godzinną gimnastykę w basenie:) taki typowy kanaryjski lunch, nakładam sobie mało, bo tu trzeba uważać z kaloriami:) nie przejadam się, piję wody dużo i mango :) piję też zupkę:)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Rafael Marius papają się zachwycam :) po wyprawie rzuciłam się na pastę pomidorową z dziecięcego kącika, bo jest bez mięsa i pyszna:) wybrałam się do Melomeras, tam piękne, wszędzie bungalowy i golf, taka oaza zieleni wśród wydm i piasku:) plaża aż tak szeroka, że końca nie widać, jest plaża dla nudystów:) i bardzo dużo ludzi, ale chyba większość gołych facetów:)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Ewelina ma piękny kolor niebieski, kolor veri peri:)

Opublikowano

@Rafael Marius może gejami byli:) widziałam parę spacerującą wzdłuż morza, pani ubrana w sukienkę, a pan goły i wesoły:) uśmiech taki widok wywoływał:) sama miejscowość Melomeras zielona, bujna zieleń :) palmy kanaryjskie, nawet doszczętnie spalone, mają proces odnowy, także ciekawe:) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K.Dzięki :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pięknie   nie mieszajmy w sercach naszych morza szczęścia lecz wykąpmy wszystkie chwile codzienności by szarzyzna już nie miała tutaj wejścia w każdej kropli poszukajmy swych radości   Pozdrawiam   
    • No smutne to wesele, przynajmniej dla panny młodej bo pan młody już sobie urabia żonę...pewnie gdzieś w świecie do dzisiaj są takie wesela:) serdecznosci Bereniko:):)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Twoje opowiadanie przypomniało mi historyjkę, cytuję poniżej: "Opisana historia brzmi jak klasyczna, ludowa opowieść z morałem, często przytaczana w kontekście strachów na polnych drogach czy opowieści o spotkaniach z nieczystą siłą po spożyciu alkoholu. Choć nie jest to znana z podręczników legenda, motyw ten wpisuje się w tradycyjne podania o diabłach ukazujących się na rozstajach, o czym mowa w relacjach folklorystycznych. Oto zarys takiej opowieści: Dawno temu, kiedy na polnych drogach zamiast aut królowały furmanki, a wieczorami panowała absolutna ciemność, wracał z karczmy rowerem chłop o imieniu Walek. Był mocno wstawiony, więc rowerem rzucało od rowu do rowu. Księżyc raz świecił, a raz chował się za chmury. Kiedy Walek znalazł się na odludnym odcinku polnej drogi, w miejscu, gdzie miedza krzyżowała się z wąwozem, nagle poczuł, że coś mu przeszkadza w jeździe. Zsiadł z roweru i zobaczył na drodze pognieciony papier – może gazetę, a może zawiniątko po tytoniu. Pijany, w złości kopnął papier, a potem postanowił go podnieść. W tym momencie papier zaczął się dziwnie skręcać i dymić. Zamiast płasko leżeć na ziemi, zaczął rosnąć. Z kawałka szarego papieru wyłoniły się rogi, długi ogon i kopyta, które zaczęły stukotać o twardą ziemię. Papier zamienił się w diabła, który zaczął wyśmiewać pijaka, przypominając mu o wszystkich grzechach. Przerażony Walek chciał uciekać, ale rower się przewrócił. Diabeł tańczył wokół niego, a gdy w oddali zapiał kur, zjawa zniknęła, pozostawiając za sobą tylko zapach siarki i strach, który trzeźwił Walka do końca życia. Morał: Nie pij, bo po pijanemu nawet papier diabłem się wyda, a i prawdziwego czarta na polnej drodze łatwiej spotkać." - Google.com
    • Masz lekkie pióro, czyta się jednym tchem, dzisiaj zabawnie, na pstro:):)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...