Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

wczoraj droga 

nie była prosta 

 

dziś już tak 

płytka rzeka pod stopami 

światło pochłonęło ciemność 

nowe sny 

rzeczywistość nie woda 

ale wylała się na drugi brzeg 

zło w potrzasku 

nie obudzi go świt 

przebaczenie zakwitnie 

w żyznej glebie 

nowym kwiatem 

nie będzie ciężarem 

 

możesz otworzyć 

już oczy 

 

12.2023 andrew

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie wiem do czego konkretnie się odnosisz, ale i tak jestem za rozliczeniem poprzedzającym przebaczanie. Na świecie w ogóle zbyt wiele złego się działo i nadal dzieje, i nie należy tego tak po prostu odpuszczać. Winnych trzeba ukarać.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława przyda się, łzę przytuli, serce ogrzeje! Będzie z niej pożytek - oszczędź :)
    • @Leszczym   Dziękuję, że to wyjaśniłeś - bo teraz tekst nabrał dla mnie trochę innego znaczenia.To, co opisujesz, jest czymś bardzo konkretnym i bardzo bolesnym- ktoś przyszedł drugi raz i znowu to zrobił z premedytacją. I do tego z poczuciem bezkarności. To zdanie o pozwoleniu od późnego wieczora - teraz rozumiem, że to nie metafora. Albo nie tylko. Masz rację, że to nie jest wyłącznie problem totalitaryzmów. To jest problem każdego środowiska, w którym przeciętność znajdzie sobie oparcie w grupie albo w milczeniu innych. Wtedy zaczyna działać jak system. A to, że piszesz tak jak pisać nie potrafisz - właśnie dlatego to działa. Nikt by tego tak nie napisał, kto pisze "jak potrafi".  
    • Dobre, na czasie i w ogóle. Anka jest mi bliska, też z imienia, bo córka tak ma, więc smutno mi, jak ona przechodzi przez tyle przykrości. Pozdrawiam. 
    • Piłam troszkę z twoich  spojrzeń, znikałam, gdy  otwierała się przed nami kałuża.    Struny, jak gilotyna, odcinały myśli od słów, moja głowa turlała się już  na schodkach do twojego mieszkania.   Kneblowały mnie twoje przepiękne ramiona. Twój bystry język rozbierał mnie do mięśni.   Rozchylone usta, zamiast mówić, tasowały płytkie oddechy.    Skrzypnięcia drzwi wyprzedzały słowa,  jedynie wilgoć moich dłoni  błyszczała dumnie na klamkach.   W kałuży kryła się przepaść, pod taflą wody lśniło najgłębsze spojrzenie.   Choćbym zanurzyła się po czoło, nigdy cię nie dosięgnę.
    • @Poet Ka   Niestety, to dzieło niczemu nie służy. Tekst opisuje brutalną rzeczywistość, w której szminka jest tylko szminką. Ciekawe, co mówisz. Rozebrałaś liryczny silnik samochodu na części. Bardzo zabawne.   @Leszczym   To nie wierszyk, tylko liryka. Powiedziała mi to poetka :P   @Berenika97   Jesteś zabójcza :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...