Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w prezencie dostałam 

szary dzień z mrozem na ramieniu

trzy krople deszczu i jeden liść

 

stworzę z tego coś pięknego 

lub włączę autokorektę samej siebie

mimo jasnego celu wciąż szukam głębiej

 

nie zauważając w jakim dole się znajduję

że już zwały ziemi się trzęsą 

zaraz mnie przygniotą

zostawiając samą sobie

 

dostałam w prezencie

dwie myśli pod kloszem trzymane

zrobię z nich dobry wiersz

albo przepadną na wietrze

 

jak te wspomnienia

z dawnych minionych lat

niepielęgnowane relacje

 

co mi da jutro

co mogę jeszcze zrobić 

dla siebie

niej, niego

i dla nas ? 

 

Klaudia Gasztold 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski Brakuje mi wykształcenia, żeby odwoływać się do Seneki czy Hekatona, nie znam też kontekstu (tła) wiersza, jednak czytając ten tekst widzę skazańca z karą śmierci w dniu wykonania wyroku. I to jest dla mnie sytuacja beznadziejna. Sytuacja, którą można przyjąć dosłownie lub jako pewną metaforę. To mniej więcej miałem na myśli pisząc poprzedni komentarz. Moim zdaniem nadzieja pozwala przetrwać niejeden kryzys. Bywają jednak sytuację beznadziejne i wtedy "Nadzieja ulatuje do Nieba i już nigdy nie wraca". Mówiąc szczerze nie wiem czy zawsze można za to ją winić. Wiele takich przypadków wydaje mi się sprowokowanych przez tych, którzy tracą nadzieję, chociaż oczywiście nie wszystkie (ktoś kto dowiaduje się, że ma nowotwór trzuski, raczej nie jest temu winien), ale tu już znacznie odbiegam od treści wiersza. W nim widzę skazańca w celi, czekajacego na egzekucję, jako metaforę sytuacji beznadziejnej (na przykład zdjagnozowanego raka trzustki). Pozdrawiam.
    • @hollow man   chyba najczęściej się zakochiwałam w mężczyznach niedostępnych, zimnych i nieoczywistych prawdopodobnie podoba mi się gonienie króliczka :P ciepłe kapcie, słodzenie po kątach i podane na tacy, to nie dla mnie w ogóle tego nie rozumiem ani nie czuję:) ale, w sumie, to zazdroszczę takim kobietom, które dają się posiąść i są dumnie (?) z tego, że mężczyzna nosi im torebkę, choć to jakoś, nie moje klimaty :)
    • @Devimon Twój wiersz kojarzy mi się z osobowością himalaistów, poznałem A. Hajzera i nikomu nieznanego, choć chodził kilka razy z Kukuczką, Bogdana S. (dr. socjologii), świetnie rokujący naukowiec. Obaj mieli w oczach ten sam rodzaj "szaleństwa", obaj zmarli. Artur w trakcie wyprawy, a Bogdan "banalniej", kilka dni po powrocie z wyprawy, na skutek powikłań po drobnym wydawało się urazie, jakich zawsze gromadził kilka w wyprawach.  
    • @Clavisa  50 000 godzin to konkretny produktywny okres, który wymagał ciężkiej pracy i niebywałej energii. A co do wartości, to lęk przed byciem bezwartościowym.
    • @Clavisa Uwodzicielski przepiękny wiersz. Cieszmy si e chwilą, ulotnym piękne światła przesączanego przez liście drzewa. Piękne jest (tylko) to, co ulotne. Jeśli pamiętamy o śmierci, potrafimy smakować życie. Całe życie jest misterium świateł, zapachów, niepowtarzalnych zdarzeń, które trwają, każdy chwilę, a całe nasze życie jest przecież chwilą w strumieniu czasu... "Cieszmy się życiem" jest wspaniałym wezwaniem dla każdego z nas. Gratuluje i pozdrawiam :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...