Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poniższy wiersz oddaje ówczesny światopogląd autora

 

 

gdyby Jahwe nie istniał

nie istnieliby tym samym

Allach

Budda

Jasna Strona Mocy 

 

gdyby Boga nie było,

wszystkie synagogi, kościoły, cerkwie. zbory, meczety pagody

okazałyby się zbudowanymi na fałszu

à wszyscy duchowni, prorocy i myśliciele religijni 

byliby kłamcami 

 

gdyby Bóg nie istniał,

dobro i zło rzeczywiście byłyby wartościami umownymi 

 

gdyby Boga nie było,

ile warte byłyby Biblia czy Koran?

 

gdyby Bóg nie istniał,

Wielki Wybuch, wszechświat i jego porządek, trwałość i samorozszerzanie

wzięłyby się znikąd, tak samo wielkość ludzkiego ducha i dzieła umysłu 

 

gdyby Boga nie było,

nikogo nie powinno dziwić pytanie Piłata: 

"Cóż to jest Prawda?"

 

gdyby Bóg nie istniał,

wiara w Niego byłaby głupotą 

 

gdyby Boga nie było,

ludzka świadomość śmierci byłaby przekleństwem 

 

gdyby Bóg nie istniał,

nie istniałby również szatan, Ciemna Strona Mocy 

 

 

   Legionowo,

   dn. 14.06.2005 r. 

Opublikowano (edytowane)

A gdyby ludzie nie wymyślili Tego tam na górze na własne podobieństwo: nie byłoby wtedy głupot stworzonych w różnych świętych pismach - dowodów na Jego istnienie, to: nie byłoby wojen religijnych i systemów hierarchicznych - prawa silniejszych, inaczej: kierowca szanowałby rowerzystę, rowerzysta - pieszego i nie byłoby wyścigów szczurów wśród hien śmiertelnych, energetycznych pasożytów i dwunożnych ssaków agresywnych, porządek świata byłby oparty na wizji Świętej Matki Natury - byłaby bezwarunkowa miłość, współpraca, seks i pomaganie - słabszym...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Stoję pod tym drzewem, co wtedy. W niemodnym garniturze i w krawacie uwiązanym krzywo. I stoję spragniony miłosnego chleba: a nuż coś z tego wyniknie?   Pod tym cieniem skrzydlatym i bystrym od oddechów letniego popołudnia, od wietrznych westchnień oczekiwania.   I czekam, jak czekałem wtedy. O tej godzinie, w której gołębie i wróble... I ptaki inne. I inne…   I kwiaty różane, których woń, aromat i barwa…   Otwarły się szeroko, zdziwione tym upojeniem słodkim.   Wiesz, czekałem długo. I czekam nadal. Tutaj. O tej godzinie sennej. Na wpół-wieczornej i tkliwej.   W liliowej poświacie obłoków. W tej dolinie słońca i mgnień utajonych, i trawy.   A kiedy przyjdziesz umówiona… Bo przyjdziesz, prawda?   A więc, kiedy dostrzegę ciebie w oddali z kosmykiem włosów przesłaniającym ci twarz, bo dzisiaj wiatr tak jakoś plącze gałęzie, szeleści. I chwieje, tarmosi…   Wtedy podejdę do ciebie w tej niepewności okrutnej: czy ty, czy ty…   Lecz najpierw podejrzę w utajeniu i ciszy.   Ciebie.   Więc patrzę jak patrzyłem wtedy. I napatrzeć się nie mogę.   Gałązka muska mnie po skroni, łaskocze, kiedy rozchylam czujnie wiotkie łodygi krzewu, co znienacka stanął tuż przede mną.I widzę liście i płatki, i sok lepki tworzący białe ślady.   I cień wąski między mną i tobą. Tej gałązki między nami.   Po którym przejdę, jak po kładce nad strumieniem rwącym.   Dużo tu światłocieni, ostrego chiaroscuro. I tej jakiejś cichej melancholii, której szum aż nadto tężeje w sześcianach powietrza, których ciepłe wargi przypadają do moich warg spragnionych.   Do twoich.   Czujesz? Właśnie gładzę twoją twarz przypadłą do mojej,   A twoje włosy, a twoje... Kładą się miękko pod dotyk moich palców przeczesujących czule...   Portugalczycy nazywają to „Cafuné”.   Ty wiesz. I ja wiem.   Nasze słowa. Wszystko to, co chcieliśmy sobie powiedzieć, powiedzieliśmy w poświacie księżyca, co spływa teraz smugą srebrną. perlistą.   A więc to już tyle upłynęło czasu? To już tak późno?   Nie. Proszę! Nie odchylaj głowy, nie oddalaj zmyślnych ust!   Choć wówczas odsłonisz swoją gładką szyję. A wtedy moje usta chciwe… A wtedy moje szepty na twojej drżącej skórze...   Zostańmy tak. Jeszcze.   Choć jeszcze…   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-02-05)      
    • @cebreiro A to nie... Nie ten... To nawet nie przygrywka. Ale i płomyczek wezmę za dobrą monetę.
    • słowa czasami lekkie innym razem ciężkie jak znój kluczą pomiędzy zastygłą krwią bitwy albo tętnią jak ostatni oddech zapisane lub wybrzmiewające nowe i stare zrymowane kroplą wody żeńskie i męskie różne walory różna masa cyzelowana ołowianą farbą drukarską słowa , words, sagen, mott
    • @[email protected] miło mi, że tak piszesz:) jestem osobą pozytywnie nastawioną do życia :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...