Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

... pewnie wyjdę na mało zorientowaną, ale za każdym kliknięciem i zmianą strony, wyskakuje mi 'obrazek'

- odblokuj reklamy -  moje pytanie... czy, jeżeli to zrobię, to będą mi galopować po ekranie i wokół czytanych treści.. reklamy.?.

których nie cierpię. To nagminne zamykanie okienka jest wkurzające.

 

Czy mógłby ktoś, coś szepnąć.... już dziękuję.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

... dzięki Ci za odzew... właśnie 'walczyłam' z zawieszeniem się okna, ale jakoś puściło.

Nie mam czegoś takiego, jak.. pomiń reklamę.. wyskakuje okienko, odblokuj r... które muszę ciągle zamykać... wrrr....

Opublikowano (edytowane)

Poranki... kiedyś dorzuciłam 'grosik' do zrzutki, a tu mnie.... reklamy... 'atakowały'.

 

Mateusz.. dzięki za zabranie głosu, ale ja wchodzę na orga tylko z domowego kompa.

ponieważ mikroskop za ciężki, by go ze sobą ciągać.

    Dodam jeszcze, że problem chyba zniknął... tzn. to okienko, o którym w wątku. Hura.!

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

To w ogóle nie brzmi jak nasza reklama - jeśli pojawiają się też na innych portalach, warto sprawdzić komputer antywirusem.

 

Jeśli chodzi o grosik - proszę o informację na PW mniej więcej kiedy, wyłączę reklamy :)

  • Mateusz zablokował(a) ten utwór
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...