Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Księga*

 

Verbum Nobile

 

Księga jest jak drżąca porcelana,

co ma w tle wyhaftowane piękno,

 

muzyki, muzyki, muzyki i muzyki

płynie ocean marmurowy

jak gorąca kaskada wodospadu

 

i jak zimna kaskada wodospadu

płynie ocean spopielony

muzyki, muzyki, muzyki i muzyki,

 

księga jest jak drżąca porcelana,

co ma w tle wyhaftowane piękno.

 

(z tomiku: Kowal i Podkowa)

 

*więcej informacji znajdą Państwo w następujących esejach: "Komentarz - komentarz odautorski" i "Mój drogi świecie" - Autor:

 

Łukasz Jasiński (czerwiec 2005)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Ależ jesteś złośliwa... Zgodnie z Konstytucją III RP: lokale socjalne przysługują samotnym matkom, osobom w podeszłym wieku i niepełnosprawnym - umowę najmu mam na pięć lat i każdy ruch administracji będzie świadczył na niekorzyść - administracji, wiem, że chciałabyś, abym wynajmował mieszkanie na wolnym rynku - dawał zarobić innym, inaczej: wtedy de facto nie mieszkałbym tam - musiałbym pracować, robić opłaty - dawać się okradać i musiałbym pracować, pracować i pracować, byłbym niewolnikiem: na wolnym rynku nie dają umowy najmu jako zabezpieczenie - znam to wszystko z autopsji, dodam: nigdy nie wracam i nie wchodzę tam - gdzie mnie bezpodstawnie wyrzucono i nie chcą mnie, moją sprawą będzie się zajmowała mama - dam mamie upoważnienie, reszta mnie nie interesuje, po prostu: nie masz żadnego doświadczenia i żyjesz w nierealnym świecie, mówiłem już: kilka lat temu zostałem bezprawnie wyrzucony na warszawską kostkę brukową przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, nomen omen: nie wolno wyrzucać samotnych matek, osób w podeszłym wieku i niepełnosprawnych - władze publiczne mają obowiązek udzielać pomocy i nie zrozumiesz tego co to znaczy - jesteś po prostu głupim, nieodpowiedzialnym i naiwnym dzieckiem i tyle na temat.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Są i to bardzo dużo, poza tym: trzeba spełniać określone warunki, dajmy przykład: schroniska są pełne osób z różnych stron Polski, dlatego: oni nie otrzymują lokali socjalnych w Warszawie - muszą wrócić do własnego miasta i tam złożyć wniosek, natomiast: ja - urodziłem się na Górnym Mokotowie i całe życie mieszkałem na Czerniakowskiej, dlatego też: otrzymałem mieszkanie na Dolnym Mokotowie.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Dokładnie: na świat przyszedłem na Józefa Madalińskiego - Górny Mokotów - tam jest szpital położniczy, dodam: jeśli mama będzie chciała, to: może mama iść w moim imieniu do Opieki Pomocy Społecznej i złożyć wniosek i niech mama zapłaci ten cudzy dług złodziejom, oczywiście: jeśli pomogą, a resztę pieniędzy niech mama sobie weźmie - nie chcę żadnych pieniędzy z Opieki Pomocy Społecznej - tak mamie powiedziałem, a czy jestem szczęśliwy? Żaden, ale to żaden człowiek bez względu na płeć - żyjąc w samotności - nie jest szczęśliwy, szczęśliwy będę wtedy, kiedy jakaś dziewczyna zamieszka ze mną na moich warunkach (patrz: esej "Warunki") i będzie ze mną uprawiała trzy razy dziennie seks - oralny, analny i witalny, nigdy nie wolno planować ciąży - po prostu trzeba jak najwięcej uprawiać seksu, chciałabyś, aby potem dziecko przyszło na świat sztucznie zaplanowane? W moim mieszkaniu jest miejsce na łóżeczko i zawsze można złożyć wniosek o zmianę mieszkania na dwupokojowe - dziecko też musiałoby mieć swój pokój - prywatne życie, jasne: w moim przypadku dziewczyna musi być taka jak ty - słysząca, niby kto będzie wstawał w nocy do płaczącego dziecka? Zapewniam: jestem płodny, zdrowy genetycznie i dziecko przyjdzie na świat jako osoba słyszącą, a teraz będę oglądał kolejne odcinku "Wojenne dziewczyny" - serię czwartą na TVP VOD z polskimi napisami, jak widzisz: ten serial oglądam już pół roku - po prostu nie miałem czasu, aby wszystko od razu obejrzeć...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Nie, robisz to w sposób wyjątkowo złośliwy na rozkaz czarnej mafii - kościoła - jako element wyjątkowo destrukcyjny, po prostu: mam już 42 lata, tak: jestem energetyczny, aktywny i lubię korzystać z życia, a ty się zachowujesz jakbyś była panną lekkich obyczajów, lepiej sama to zrób: masz mieszkanie i kasę, więc: co zrobiłabyś - to samo co ja - zostałbyś w mieszkaniu, aby mieć ciepło, przyjemność, wolność, jedzenie, seks, taniec, przecież o tobie nic nie wiem, jednak: wiem - nie jesteś samodzielna i decyzje podejmujesz pod wpływem innych ludzi: za pośrednictwem przyjaciół dzięki rozmowom przez telefon, na przykład: z burdel matką - bo to one rządzą dziwkami lub po prostu jesteś na haku i otrzymujesz służbowe polecenia na szantażu.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

I nie wykorzystuj moich argumentów przeciwko mnie, jeśli chcesz do mnie przyjechać i uprawiać seks, proszę bardzo: nie biorę żadnych pieniędzy, a ty: ble, ple i ble - tylko tyle potrafisz, jeśli chodzi o mnie: to z tego serialu - z każdą wojenną dziewczyną uprawniałbym seks: z warszawianką, szlachcianką i Polką żydowskiego pochodzenia, jeśli chodzi o małżeństwo, to: któraś z nich musiałaby mnie poprosić o rękę, nie może być tak, aby to ciągle my, mężczyźni, ciągle robili to - czego chcą dziewczyny, zauważ jedną rzecz: najgłośniej krzyczą o złodziejstwie - złodzieje, a teraz co? Miałem święty spokój, aż tu nagle - doszło do mnie - co zrobili w Holandii z piłkarzami Legii holenderscy ochroniarze, to jest to samo: jak u złodziejów - najgłośniej o tolerancji krzyczą ci, którzy nie mają tolerancji, sprawdź: kto jest ministrem bezpieczeństwa w Holandii - baba.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Wiem o tym, kiedyś byłem bardzo bogaty i wszystko miałem, wiesz, co jest najgorsze u ludzi? Hipokryzja, fałsz, pragnienie bycia sławnym, kariera, intrygi, lawirowanie pomiędzy tymi, którzy więcej płacą, dlatego teraz niczego nie chcę, wiesz, że tutaj reklamują Konfederację za twoje i moje podatki, tymczasem: sprawdź - skąd oni mają na życie, skąd? Otóż to: tylko nieudacznicy pchają się do sejmu - bliżej mi jest do Rejtana aniżeli do smrodów w sejmie, jest coś takiego w ludziach - uzależnienie i dalej już nie potrafią wyjść z tego, ludzie tacy jak ja - potrafią przystosować się w każdych warunkach do życia - do każdych warunków życia, a ty: nie potrafisz - dążysz do jednego celu - bogactwa, władzy i decydowania o życiu innych ludzi, wiesz może, ilu aktorów w schronisku na Żytniej widziałem? Alkoholizm, narkomania, lekarstwa - samoponiżenie, obrzydliwość - zwyczajne kurestwo i to ciebie też dotyczy, zamiast mi dać święty spokój, to: co robisz, powiedz - co robisz - nie dajesz mi spać, denerwujesz mnie, prowokujesz - dlaczego to robisz? 

 

Ostatnio reklamują na Onecie serial, który ma być w grudniu pod tytułem: "Szlachta nie pracuje", przeciwnie: szlachta zawsze pracowała - to osoby głuche bez pochodzenia szlacheckiego od początku żyjące cudzym kosztem - agresywne, prowokujące i machające łapami jak małpy, a Onet - to niemiecka firma - tak właśnie są wykorzystywani osoby niepełnosprawne - umysłowo chore, dlatego też: zgłosiłem to jako "treść nawiązująca do przemocy i nienawiści".

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

I już lepiej, wypiłem trzy kieliszki Żubrówki, oczywiście: wiem o tym, że jest wojna w Izraelu i na to liczysz, abym się wypowiedział? Dobra, pozabijałbym wszystkich, którzy zabijają cywilów - nie jestem mięsem armatnim, podobnie jest to w Powstaniu Warszawskim, ci, którzy, nie mają żadnego doświadczenia - gówno wiedzą, nigdy w życiu nie wolno się poddawać, poczekaj...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Mieszkam na Konduktorskiej i czasami wychodzę na spacer, otóż to: zawsze wychodzę w jakimś celu, a ty: wychodzisz sobie na spacer i nie wiadomo po co - wzruszasz ramionami, jakbyś coś chciała, dobra, idę sobie parkiem i nagle spadło na mnie pióro, a pióro spadające z nieba - to Anioł i te pióro to sygnał, wziąłem te pióro i włożyłem do kwiatów na tablicy przy Sobieskiego - niedaleko Belwederskiej i teraz zgadnij, kiedy to było? Pomyśl, do cholery jasnej, myślenie polega na tym, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, a ty, kurwa, tu i teraz - bez przemyślenia, planowania i udawanie:

 

- Nie wiem o co chodzi?

 

Prawda? Tak jest wygodnie?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Wiesz co? Spójrz na historię Polski i pokaż mi - dowody - kiedy polscy żołnierze zabijali cywilów, nie, kochanie, nie - wojny istniały od początku świata i będą istniały, problem jest w tym: przegrani zawsze będą jęczeć o prześladowaniu, męczeństwie i jakiejś tam świętości - Izraelczycy i Palestyńczycy, także: Rosjanie, Niemcy, Serbowie, Chorwaci, Ukraińcy i Białorusini - to bydło bez honoru, obejrzyj sobie film w odcinkach: "Historia Słowian" (wiem, że nie czytasz książek) i zauważ jak potrafią walczyć Lechici - podczas Reakcji Słowiańskiej i buntu Pomorzan, nawet Historia nie udowodniła, że oni mordowali, gwałcili i kradli, przeciwnie: to wy to robicie, macie coś na sumieniu i to bardzo was boli, boli i boli, potem: obrażacie Słowian - ludzie pierwotni, tak?

 

Łukasz Jasiński

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

A u mnie jest w Warszawie jest pełno braci Ukraińców i nie chcą wracać do tych nazistów - niemieckich - śmieci, zauważ jedną rzecz: wypiłem blisko 20 trzy czwarte Żubrówek i dlaczego jeszcze nie umarłem? Naprawdę, kochanie, od tego można umrzeć, czasami wam na złość próbuję się przystosować do waszego poziomu intelektualnego i co? Nikt nie rozumie mojego języka, otóż to: przeczytaj to i wyciągnij logiczne wnioski, musisz o tym wiedzieć: moje książki - perełki - były piękne, czyste - miały twarde okładki - nie było tam żadnego robactwa, dopiero jak moja siostra - Agnieszka - zaczęła kupować "Gazetę Wyborczą", tanio - bo tam były książki - wszystko zaczęła przynosić - razem ze książkami: prusaki, pluskwy i wszy i wrzeszczeć o tolerancji.

 

Samoedukacja

 

          Skradziony księgozbiór pogańskiego racjonalisty: Stanisław Orzełowski - "Historia rodu Jasińskich", Adam Zamojski - "Opowieść o dziejach niezwykłego narodu", Henryk Pająk - "Nowotwory Watykanu", "Ponura prawda o Piłsudskim", "Rosja we krwi i nafcie", "Piąty rozbiór Polski", "Dyktatura nietykalnych", Jan Legowicz - "Zarys historii filozofii", Waldemar Łysiak - "Cena", "Talleyrand", "Asfaltowy saloon", "Moja wyobraźnia", "Cesarski poker", "Lider", "Statek", "Kielich", "Czwórka", "Karawana literatury", "Kolebka", "Satynowy magik", "Flet z mandragory", "Najgorszy", Daniel Beauvais - "Trójkąt ukraiński", Jerzy Besala - "Tajemnice historii Polski", Filipe Armesto - "Cywilizacje", Edward Kołodziej - "Zarys dziejów Archiwum Akt Nowych", Alain Decaux - "Sekrety historii", Janusz Tazbir - "Polska przedmurzem Europy", "Protokoły mędrców Syjonu", "Zarys historii Polski", Zbigniew Herbert - "Utwory rozproszone", "Osiemdziesiąt dziewięć wierszy", "Barbarzyńca w ogrodzie", Jakub Czarnowski - "Kraków i Lwów w pocztówkach", Robert Bielecki - "Wielka Armia", Tamara Lewińska - "Złota księga miasta Warszawy", Antoni Czubiński - "Historia Polski dwudziestego wieku", Elżbieta Cherezińska - "Legion", Tadeusz Kisielewski - "Zdrajcy", Aleksander Krawczuk - "Polska za Nerona", Zbigniew Wendland - "Historia filozofii", Colm Tobin - "Mistrz", Władimir Abarinow - "Oprawcy z Katynia", Marek Barański - "Historia Polski średniowiecznej", Bartosz Awianowicz - "Sentencje i chreje greckie", Wiesław Szymański - "Uroki dworku", Władysław Szlengel - "Poeta nieznany", Zygmunt Krasiński - "Nie boska komedia", Andrzej Nowak - "Od Polski do post polityki", Sergiusz Piasecki - "Bogom nocy równi", "Zapiski oficera Armii Czerwonej", Renao Allegri - "Cuda ojca Pio", Cyprian Norwid - "Poezje", Jerzy Michalski - "Sarmacki republikanizm w oczach francuza", Jan Dobraczyński - "Najeźdźcy", Marek Stępień - "Kodeks Hammurabiego", Krzysztof Baczyński - "Utwory wybrane", Jan Twardowski - "Wiersze z szuflady", Jerzy Topolski - "Historia Polski", Franco Coumo - "Wielkie proroctwa", Adam Mickiewicz - "Pan Tadeusz", Jill Gregory - "Księga imion", Henryk Sienkiewicz - "Quo Vadis", Nex Arnor - "Całun turyński jest prawdziwy", Friedrich Nietzsche - "To rzekł Zachariasz", Józef Bałutewicz - "Wybór myśli i aforyzmów", Jose Sermago - "Miasto ślepców", Gall Anonim - "Kronika Polska", Jan Lechoń - "W mym sercu jak w bursztynie", Marian Zacharski - "Wbrew regułom", Michał Tymiński - "Historia Polski", Jane Bulster - "Zwierzęta wypoczywają", Juliusz Gromulski - "Warszawa", Ewa Wielańska - "Zamki i pałace", Paweł Loroch - "Warszawa w obiektywie" i "Poczet królów i książąt polskich", "Rozbiórka", "Skarby najbardziej niezwykłych miejsc na świecie", "Warszawa", "Cuda świata", "Atlas Polski", "Powszechna Encyklopedia Popularna", "Tysiąc lat pięknych dziejów", "Wielki słownik języka polskiego", "Tysiąc cudów architektury", "Poland", "Religie świata", "Atlas historii Polski", "Ballada o okaleczonym mieście", "Sto cudów architektury w Polsce", "Europa", "Historia architektury", "Polska", "Tablice historyczne", "Tablice geograficzne", "Polska w starej fotografii", "Warszawa w starej fotografii", "Antologia poezji polskiej", "Konstytucje Rzeczypospolitej Polskiej", "Słownik filozofii", "Polska poetów i malarzy", "Biblia humanisty" i "Polska to jest wielka rzecz!"

 

Łukasz Jasiński (2019)

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Objawienie

       

      Termin sprzed tysiącleci, dziś brzmi pejoratywnie. Dawniej trochę ezoteryczny ze względu na prześladowania. Dziś mówi się: „Co mi przyszło do głowy?”, nie wiadomo skąd i po co, oczywiście potocznie rozumując. Uciskany, szary obywatel, gnieciony siłami odśrodkowymi i dośrodkowymi stara się stąpać po linie nad przepaścią w taki sposób aby nie stracić „korony”, której notabene nigdy nie posiadał i nie spaść głową w otchłań, z której siebie już nigdy nie wydobędzie. Troski tego świata zaprzątają go tak dalece, że w przerażeniu nad zwierzęcą śmiercią zapomina o czymś, co stacza się w nim, gdzieś w umyśle i sercu na jakieś dno ale nie ginie. Menele, nieuczeni, w żargonie mawiają popijając trunki, że zalewają „robaka”. Abstrahując od tego co oni uważają za „robaka” podobnie bywa z porzuconą pracą nad objawieniem. Może stać się tym ślepym, wiecznie podnoszącym się z gleby „robakiem”, który choć jest mały to jednak zwraca uwagę ponieważ tkwi w ciele nosiciela, niczym w glebie. Jeśli człowiek zapomni o tej pracy w nawale zajęć, z których ma chleb i schronienie Bóg, który jest ukryty ale zawsze obecny poprzez Tajemnicę Bytu i Zbawienia będzie zawsze dawał mu stosowne znaki, z których może nawet niewiele zrozumie. Może nawet zapomni o wszelkich niepokojach na jakiś czas. Mimo, że „żniwo jest wielkie” i że „robotników mało”, „w których ma upodobanie”, „ziarno słowa bożego” będzie się odbijało od jego uszu i ten „głos wołającego na pustyni” to podstawowe „objawienie” ewangeliczne będzie drążyć skałę głuchego umysłu i człowiek drgnie ku światłu wiary choćby tylko przez krótki moment swego połamanego człowieczeństwa. Może Bóg zatrzęsie nim, na podobieństwo świętego Pawła z Tarsu, wyrwie go siłą z materii, w której jest tak mocno zanurzony, wręcz zniewolony. Odwieczne zło tego świata, tak dobrze objawione w starym testamencie będzie unosić nas na falach realnej moralności, gubić w wirach i odmętach. Nie zawsze słowo objawione w porę dotrze do głodujących mimo woli i będziemy ginąć na wieki zatraceni. My jako ludzie, jako homo sapiens. Poza objawieniem podstawowym, które zapisano dla nas na kartach Nowego Testamentu, mamy w historii do czynienia z objawieniem przekształconym poprzez wiedzę i postęp techniczny, w którym objawienie podstawowe pełni rolę siły napędowej, pożywienia umysłu. Ludzie, którzy mieli rozległą wiedzę i żywą wyobraźnię, rozwiniętą fantazję poszukiwali poprzez drogi ewangelii, heterodoksalnych, transcendentalnych wpływów na swój umysł i jaźń. Wiedzieli, że jeśli Bóg da im dobrą myśl, to co uczynią później będzie dobre i będzie owocowało dobrem. Wielu uczonych wymyśliło wiele wynalazków. Które z nich to dobry owoc, a który zły? Czy dobry to ten, który służy wszystkim czy tylko elitom? Czy to co dobre unicestwia, a to co złe buduje? Może holokaust Słowian był dobrym wymysłem? Może Murzynów trzeba zlikwidować? Jak widać z pytań, obok objawienia „pozytywnego” istnieje też szatańska odmiana objawienia zwanego szaleństwem, obłąkaną ideą, objawieniem „negatywnym”. Skąd wiesz człowiecze mizerny co jest dobre, a co złe? „Wierzę w coś objawił Boże, Twe Słowo mylić nie może…”. Człowiek lubi być bogiem. Lubi wyrokować i wydawać sądy wiążące o wszystkim. Lubi poczucie władzy. Poczucie wyższości. Lubi ideę nadczłowieka. Nie lubi objawienia pozytywnego, które tak wątłym sączy się strumykiem od tysięcy lat. Nie obchodzą go owoce jego działania po śmierci fizycznej, osobniczej. Zadowala się gdzieś w ukrytej jaźni natywizmem, egoizmem, egzystencjalizmem, etc. Można by teraz przytoczyć szereg nazwisk, które odcisnęły się w historii szeroko pojętej, jako dobrodziejów ludzkości oraz tych, których powszechnie okrzyknięto jako przeklętych, uwsteczniających, jako zakały ludzkości. Ci pierwsi w swej większości starali się, pracowali nad sobą, nad objawieniem, ze wszystkich sił, pomimo banalnych przeszkód walczyli o Łaskę, aby być jak najbliżej Boga objawionego w ewangelii. W swej puściźnie, w listach, pismach, w obfitej ilości można znaleźć świadectwa ich walki o dobro. O dobro walczono także w czasach antycznych, bardzo starożytnych i to na podobnej drodze. Ci drudzy często zniechęcali się brutalnym życiem doczesnym, brakiem jakiejś ingerencji rzekomo dobrego Boga, w okolicznościach ludzko-zwierzęcego okrucieństwa. Można powiedzieć, że zwiędło ich źle hodowane i pielęgnowane zaufanie, i stali się przeciwnikami Boga, sami mianowali się bogami, wodzami, zbawcami narodu. Człowiek wielokrotnie, pośród przedmiotów codziennych pielgrzymek, przechodzi mimo, tak jakby te przedmioty, ci mijani ludzie na ulicach, zwierzęta byli tylko abstrakcyjnym tłem jego krzyża egzystencji. Czasem zapomina nawet o swoim bólu w nawale lepiej lub gorzej spełnianych obowiązków. Aż tu nagle, któregoś dnia doznaje olśnienia. To co dawniej istniało dla niego gdzieś poza istotą osobistego ruchu, jakiś krzaczek, kwiatek, drzewo, świeży śnieg czy lecące płatki śniegu, pozyskują jakiś nowy wymiar percepcji, jakąś swoistą wyrazistość, nowe widzenie znanych rzeczy. Ten współczesny człowiek, zaganiany za dobrami tego świata, za pieniędzmi, sukcesem, karierą jest do tego stopnia zdezintegrowany, że nie zauważa bezpośredniej przyczyny takiego nagłego olśnienia. Często sama „ślepota” wyraźnego widzenia to nie tylko niejasny splot zdarzeń, efekt samopoczucia, zmiany ciśnienia. Być może to celowy zabieg ukrytej Mocy, która „za złe karze, a za dobre wynagradza”. Może Boga. Może kosmicznej Potęgi. Siły sprawczej. Może to tylko znak takiej obecności. Bo kto ma rozstrzygnąć czy to już objawienie, jego początki, czy tylko jakiś znak, syndrom? Ciekawą pokusą są objawienia senne, jako temat rozważania. Nie chcę tu opowiadać dzieła S. Freuda „Teoria snów” ani korzystać z „sennika egipskiego”, co wcale nie musi oznaczać, że są niegodne uwagi czy zabawy. Ludzie uduchowieni z natury swej są podatni na fantazjowanie senne, niektórzy nawet chodzą we śnie, w czasie pełni księżyca po dachach domów, z rękami wyciągniętymi przed siebie, ale dajmy spokój pogłoskom z pogranicza patologii i fikcji literackiej. Mam tu na myśli ludzi uduchowionych w granicach ogólnie i szeroko pojętej normy. Na przykład objawienie senne późniejszego świętego Józefa, małżonka Maryi, gdzie we śnie pojawia mu się anioł, postać całkowicie duchowa i ostrzega przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Po czym uchodzą do Egiptu. Nie posiadam, niestety, zbyt bogatej wiedzy o objawieniu się Mendelejewowi jego tablicy pierwiastków, we śnie, ale z tego co zdołałem zebrać wynika, że niewiele pozostało mu do dopisania po przebudzeniu. Można powiedzieć, że było to objawienie pozytywne i z pewnością służy dobru społecznemu. Objawienie nosi na sobie piętno nie tylko indywidualnych odniesień. Istnieją udowodnione przypadki objawień zbiorowych, w odróżnieniu od hipnozy czy halucynacji lub fatamorgany. Pracownicy naukowi Watykanu z pewnością dysponują bogatymi dowodami w tym temacie. Inaczej objawia się treść ludom celtyckim, inaczej żydowskim, a jeszcze inaczej azjatyckim, itp. Celtowie wraz ze swym prastarym kultem megalitów, zjawisk atmosferycznych, etc., specyficzną spostrzegawczością introwertyczną, wrażliwością zmysłowa na przyrodę, surowy klimat północy. Dziedziczona, neurotyczna kultura tych ludów obfitowała w bogate zdobnictwo. Objawienia u tego ludu bywały i bywają bardzo realistyczne. Dobrym przykładem takich objawień jest grota, w której przebywał święty Patryk, najbardziej znany patron narodu celtyckiego, a która posiadła tą drogą niezwykłe właściwości. Trudno tu szczegółowo omówić kwestię charakteru tych objawień ze względu choćby na problem, który dotyka bardzo intymnej sfery, jak również i ze względu na nikły dostęp do materiałów źródłowych. Ale z pewnością temat zasługuje na uwagę. Można jeszcze dodać, że pewne światło na sposób przeżywania tych ludzi rzuca średniowieczna mitologia i powszechnie znany mit Tristana oraz jego miłości Izoldy. Ludy semickie natomiast (Hebrajczycy, Aramejczycy, Judejczycy, itp.) to osoby o zupełnie odmiennej konstytucji psychosomatycznej. W historii tego narodu można odnaleźć przewagę temperamentów ekstrawertycznych, o wątłej budowie, słabym charakterze, tęskniących za silnym władcą i potężnym państwem. Nie mniej objawienia w tym skądinąd wybitnym narodzie są znakomicie zilustrowane w dość powszechnie znanej Biblii. Czasem jest to krzew ognisty, czasem obłok jaśniejący w miejscu nietypowym, np. na pustyni. Objawienia te są wynikiem niezwykłej łaski czy daru, w który jest wyposażony ten naród. Przepiękną ilustracją objawień żydowskich jest historia Mojżesza i kodeksu etycznego, otrzymanego na górze Synaj. Jeszcze znakomitszą ilustracją objawienia jest historia archanioła Gabriela i Marii, matki Zbawiciela. Z pewnością pamiętamy objawienie przy chrzcie Zbawiciela w Jordanie, gdy Bóg mówił z niebios: „Oto Syn mój umiłowany, Jego słuchajcie!”. Postać Ducha świętego chyba na zawsze będzie kojarzona z opromienioną słońcem, białą gołębicą. Ten koczowniczo – pasterski lud był zawsze poszukującym swej Ziemi Obiecanej, lud koczujący na glebie nieprzyjaznej dla uprawy, w klimacie charakterystycznym dla gorącej pustyni i półpustyni. Stąd język jakim się posługuje jest obfitujący w zwroty i opisy ludzi prostych, pasterzy, hodowców, rybaków. Może to wydać się dziwne, że Bóg – Człowiek podjął taki język aby mówić o sprawach ważkich, że Jego wykształceni uczniowie (św. Marek, św. Mateusz, św. Łukasz, św. Jan) zafascynowali się Jego nauką i opisali w sposób najbardziej komunikatywny dla swoich czasów dzieje zbawienia ludzi. Język ten, dzięki perfekcyjnej prostocie oddaje cały subtelny, poetycki obraz objawień o bardzo skomplikowanym sensie i znaczeniu. Tak, że trudna synteza pewnego logicznego ciągu pojęć staje się czytelna dla prostego człowieka. Objawienie głoszone przez Jezusa z Nazaretu zwanego Chrystusem pozwala zauważyć, że dotyka człowieka dopiero wtedy, gdy zdoła się on zaprzyjaźnić z Nim i Jego nauką. Ma to być przyjaźń bez rozgłosu i hałasu, cicha, subtelna, osobista. Dopiero wtedy taki człowiek otrzymuje Łaskę zrozumienia rzeczy niepojętych. Jezus z Nazaretu w sposób znakomity syntetyzuje w sobie dziedzictwo nauki Greków, a także i innych narodów (babilońskich, arabskich). On wprowadza do myśli wielkich uczonych pierwiastki zupełnie nowe, wręcz fantastyczne, jak powszechne zmartwychwstanie w jednym, historycznym momencie, tj. w dniu Sądu Ostatecznego. Objawienia narodów hinduskich są z pewnością odmienne w swoim charakterze estetycznym i naukowym od wyżej wspomnianych, choć i tam można dopatrzeć się podobieństw. Na przykład podobieństwo objawień o złu, jego upostaciowieniu estetycznemu. We wszystkich przypadkach jest to postać olbrzymiego smoka ziejącego ogniem, o wielu głowach. Lub problem reinkarnacji, czy wielopostaciowości bóstwa: Brahmy, Wisznu i Siwy. Również jest to bogata poetycko synteza przeczuć, pytań egzystencjalnych o sens bytu. Niezaprzeczalne jest jej piękno objawiające się w rzeźbie czy obrzędowości. Niezwykle interesująca jest też mądrość etyczna Hindusów. Wiele narodów Europy nazywanych jest mianem ludów indoeuropejskich i to z pewnością już samo w sobie mówi o pewnym pokrewieństwie i podobieństwach. Ciekawe są również objawienia chińskie, zwłaszcza wybitnego myśliciela religijnego Konfucjusza. Podobnie jak u wielu innych narodów nakazuje on dążenie do pewnej doskonałości, ów nieustanny ruch ku wielkiemu dobru. Kręcenie młynków modlitewnych u tybetańskich buddystów może z pozoru zakrawać na małpie naśladownictwo, z próżności i z głupoty ale to tylko z pozoru… . Z pewnością jest to wynik jakiegoś objawienia i sposobu kontaktu z wyższą energią. Znakomitą ilustracją objawień są dzieła wielkich mistrzów (np. J. S. Bacha, F. Haendla, A. Vivaldiego, Michała Anioła, G. B. Pittoniego, D. Velasqueza, El Greco, M. Caravaggia, S. Dalego, Z. Beksińskiego i wielu, wielu innych). Ich dzieła w większości są głębokim studium, w którym łączą się elementy fizycznego świata z elementami zjawisk metafizycznych, realizm styka się z nadrealnością. Artyści ci często prezentują w oparciu o modele i studium światła, ruchu to co przy czytaniu Biblii jest zakryte i uchodzi uwadze zwykłemu człowiekowi. Nierzadko dochodzą w tym do arcymistrzostwa. Mimo, że ich rzeźby czy obrazy są zatrzymane, martwe, to często analizując je ma się wrażenie ruchu. Dzieła muzyczne zaś ciągle na nowo kreują świat w wyobraźni pokoleń, żyją jakimś innym życiem… .

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...