Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedyś krzyczałem całkiem tak jak oni "No future" i bez wątpienia miałem coś na kształt racji. Dużo później przysiadłem na kamieniu nad morzem i odrobinę uważniej wsłuchałem się w chwilę obecną. I ktoś nawet mi pomógł, bo tutaj czasem pomagamy sobie. Może również dorzuciło swoje cztery grosze. Na kwaterę wróciłem niemalże kontent i z odrobiną nadmorskiego kontentu.


Władysławowo, 23.09.2023r.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja też, gdy byłem punkiem. To jedno z haseł tej subkultury.

 

Widzę, że Cię fascynuje to morze.

Ciekawe, że aż tak... w roli głównej.

 

Dla mnie to raczej było tło dla bardziej namacalnych wypadków...

 

Opublikowano

@Leszczym nie chciałam Cię obrazić, ale są dzieła takie jak Dama Kameliowa, czytam co roku to samo, namiętnie, nie ma temu końca. Następna czeka Drakula, ale to jest fantastyczna książka, którą chce jeszcze raz przeczytać. Czytam dla czystej przyjemności, czy jakiej bajkowe książki po angielsku, bez spiny.

Opublikowano

@violetta no z takich książek co ciągle, a rozmawialiśmy kiedyś o tym to u mnie Hobbit z 5 razy przeczytałem. No i jeszcze film Biały - oglądałem 17 razy. Jak mnie coś najdzie na seksy to tomik Rozkwitaj przeczytam 3 raz. Zresztą o seksach więcej niż 5 razy na dobę no to nie słyszałem ;))

Opublikowano

@violetta Jezu Viola czemu Ty mi znowu z tym panem Bogiem? Wiem natomiast, że świetne wiersze piszesz... Sprawdziłem, przeczytałem, pogadałem na żywo z Autorką i wiem. I Ty rzeczywiście masz coś w sobie z Damy Kameliowej, choć książki akurat nie czytałem ://

@Tectosmith Niezamierzono - zamierzone ;)) W zeszycie było tutaj morze, wpisałem niechcący może, a potem doszedłem do wniosku że w tym miejscu może nawet lepiej pasuje ;)) Pozdrawiam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA.   "Nie jestem cukrem prostym" - to zdanie zapamiętam. Cały wiersz jest jak ten cukier- chrupie, a potem mięknie. Świetne!
    • @Leszek Piotr Laskowski   Każde pokolenie boi się końca swojego świata - i że być może każde pokolenie myli się tak samo. Czyta się go inaczej wiedząc, że od tamtej daty minęło już prawie szesnaście lat - i że świat istnieje nadal, choć pytania z drugiej strofy nie straciły aktualności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          kropla spełnienia wypływa z ust nie wnikam kto kogo jak rozgryzał pewno ta słodycz taka jak miód lecz nie gryczany - wrzosowy chyba :)))      
    • @Migrena   Ten wiersz to absolutna uczta dla każdego, kto kiedykolwiek przegrał walkę o władzę we własnym mieszkaniu na rzecz „pięciu kilo puszystego wyroku”.   Fantastycznie ukazałeś cały ten dualizm kota - z jednej strony to mroczny egzystencjalista i „emerytowany generał”, a z drugiej - „stara skarpeta wypełniona pretensją”, która obraża się na fizykę, bo szafka okazała się za wysoka.   Ale to, co najbardziej mnie urzekło, to te drobne, celne spostrzeżenia - karma jako „list z urzędu skarbowego” czy kot zastygający jak „porzucony przecinek w zdaniu, którego Bóg zapomniał dokończyć”. To już nie jest tylko zabawny wierszyk o zwierzątku, to świetna poezja obserwacyjna. Pomagam opiekować się dachowcami - gdy sąsiadka wsypuje im suchą karmę - to mam wrażenie, że wzrokiem mogły by ją "zabić". :)   Zakończenie z miną boga, który ignoruje swój średnio udany świat, to absolutny majstersztyk.    Czytałam wiersz z ciągłym uśmiechem.   Świetnie napisany tekst!   Trafnie ukazałeś syndrom sztokholmski, który łączy nas wszystkich z kotami (czasami nawet nie naszymi)!
    • Błagam, zapewnij mnie Panie, Że gdy w końcu nadejdzie mój finał Nie wstanie moja dusza wieczysta, Lecz rozproszy się w nieistnieniu.   I błagam, by ma materia, Której tryliony atomów noszę Zniknęła, jakby wyjęta Z okowów naszego Wszechświata.   Niech tam, gdzie będę leżeć Zwiędnięty, przyjdzie pustka Antymaterii, dziwnej materii, Co wymaże mój każdy ślad.   Nawet jeśli w tej wyrwie Pojawi się czarna dziura - Niech chłonie i niech płonie Wsze świadectwo mojego bytu.   Na koniec niech się zamknie I jak samo nie istniało, Niech zapadnie się w przestrzeni, Jakby nigdy go nie było.   Bym miał pewność, że żelazo  Tkwiące w hemie mojej krwi Nie stało się częścią  Złota głupców   Oraz magnez, który przedtem Kurczył moje mięśnie  Nie trafił do chlorofilu Liści czujących Słońce.   Aby węgiel i tlen Więzione w mym kodzie Nie stały się  Czyimś oddechem.   I by w bombie Wszelkiego zniszczenia Nie został zawarty Mój  Wodór.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...