Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

w alegorii mam i swoje
upodobanie

 

osiem miliardów i rośnie
uszczypnij się w nos a
można jeszcze prościej

 

babyboomers to być może
przedostatnie pokolenie co
zakosztuje z upodobaniem
późnej starości ostatnim - millenialsi

 

***
co też już wątpliwe
ich dzieci w tym moje 
w wieku srebnym poddane
będą profilaktycznej
eutanazji uwarunkowanej
kondycją ekonomiczną świata
i gwałtownemu załamaniu się
krzywej populacyjnej przed 2050
***

 

a wszystkiemu winne
wymieranie samców i 
ich problem bezpłodności

 

edukacja kobiet wraz 
ukierunkowaniem na karierę i
świadomą odmową dzietności

 

 

...

a może zaradzimy i temu
hodując ludzi na farmach
doglądanych przez wróżkę AI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Populacja lawinowo rośnie w Afryce i Azji. W państwach, które 50 lat temu miały 10 milionów, teraz jest 40. My, czyli Europa, się kurczymy m.in. z powodów, które wymieniłeś. Postępująca inwazja, wędrówka ludów, zwana imigracją, to zrekompensuje. Ja mam nadzieję tego nie dożyć. 

Opublikowano (edytowane)

@Marek.zak1 Azja już w tym momencie nie zawiera się w tej statystyce. Służę pomocą:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

tu jeśli ktoś ma czas jest znacznie więcej

 

 

kiedy zacznie się załamanie obecnie jesteśmy na 2.3 ( współczynnik liczby dzieci do rodziców) jeśli spadnie poniżej 2.1

 

dwa przykłady z Azji:

- Japonia 1.0

- Korea Południowa 0.89 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Pan Ropuch Prawda, poziom życia i cywilizacja nie sprzyjają, ale zobacz biedne kraje, muzułmańskie i nie tylko, od Bangladeszu, przez Pakistan, Półwysep Arabski po zachodnią Afrykę. w Nigerii będzie niedługo tylu ludzi, co w Europie. 

Zawodowo zajmowałem się nieco tematem, wiec liczba plemników jest rząd wielkości mniejsza niż 2 pokolenia wstecz, ale ich sprawność, czyli szybkość i dynamika, to prawdziwy dramat. Cywilizacja, zanieczyszczenia i ukrywanie danych o szkodliwości różności, jak 5G, i innych promieniowań, które nas prześwietlają, po chemikalia, jak konserwanty, antybiotyki, plastyfikatory itd. temat rzeka. Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

@Marek.zak1 Myślałem i uważałem do niedawna tak samo. Liczba dzieci urodzonych we wszystkich krajach spada nawet w KONGO, którego współczynnik wynosił dane na rok 2021 - 6.2 (dzietności) w piku bywało i prawie 8.0

Dlaczego jeszcze rośnie populacja ogólnoświatowa? Nie trudno zgadnąć - spada umieralność dzieci plus wydłuża się życie :DDD. Jedna grafika lepsza niż tysiąc słów.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...